Nr 2190 w Rejestrze Prasy SO w Poznaniu. Od maja 2007 r.
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee” (nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu). Podaję tutaj statystyki Państwa wizyt (na podstawie danych otrzymywanych z Blox). Aktualna liczba wizyt w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee”: 7 053 432. W sumie - w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee” i witrynach tematycznych: 9 467 923 ******* Gazeta Autorska „IMPRESJee” zajmuje pierwsze miejsce popularności w kategorii MEDIA na TOP 1000 w Blox. Zapraszam do lektury - redaktor naczelna Stefania Golenia (Stefania Pruszyńska), autorka esejów, felietonów, recenzji, wywiadów, fotoreportaży, utworów literackich i artystycznych wizualnych
Blog > Komentarze do wpisu

Trwają nowatorskie badania nad tajnymi recenzjami cenzorskimi tekstów literackich w PRL



 Cenzorio Peerel Status XYZ — Stefania Pruszyńska 

Ilustracja własna redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee”

 

„[...] badania pozwolą także na ustalenie, jakie teksty znanych pisarzy znajdują się dotąd na półkach i nigdy nie ujrzały światła dziennego. Możliwe będzie też odtworzenie sylwetki wzorcowego funkcjonariusza urzędu cenzury”.

Nowatorskie badania nad cenzurą tekstów literackich okresu PRL prowadzi Anna Wiśniewska-Grabarczyk z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Łódzkiego. Badaczka jako pierwsza opracowuje tajne biuletyny Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk z lat 1945–1956.

Według niej tajne biuletyny były swoistym (krypto)poradnikiem, instruktażem kierowanym do pracowników Urzędu Kontroli. Zawierały m.in. tajne recenzje cenzorskie polskich tekstów literackich. Dotąd nie ukazało się w Polsce całościowe ich opracowanie.

Wiśniewska-Grabarczyk przyznaje, że jej celem jest ujawnienie skali deformacji, jakie w kulturze polskiej poczynił aparat prewencji i represji w pierwszej powojennej dekadzie. Wkrótce ma się też ukazać jej książka „»Czytelnik« ocenzurowany. Literatura w kryptotekstach (recenzjach cenzorskich okresu stalinizmu)”.

Badaczka przypomina, że w okresie PRL wszystkie teksty kultury, które miały zostać dopuszczone do oficjalnego obiegu, musiały zostać oceniane przez cenzorów powołanych przez państwo, pracujących w Głównym Urzędzie Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk oraz w jego oddziałach terenowych.

„Efektem pracy funkcjonariuszy urzędu cenzury były m.in. sporządzane przez nich tajne recenzje cenzorskie, które nazwałam kryptotekstami. Nie były one dostępne dla społeczeństwa, ponieważ miały charakter poufny” – opowiada Anna Wiśniewska–Grabarczyk.

Do tej pory przedmiotem analiz literaturoznawców zajmujących się aparatem prewencji i represji były głównie recenzje cenzorskie tekstów literackich. Biuletyny pojawiały się rzadko.

Jak zaznaczyła, materiał zawarty w biuletynach Urzędu Cenzury jest bardzo różnorodny, obejmuje nie tylko recenzje cenzorskie, lecz także listy pisane przez jego pracowników, które przyjmowały niekiedy kształt wypowiedzi felietonowej czy osobistego wyznania. Zdarzały się także przypadki własnej twórczości literackiej. Dominowała twórczość satyryczna, a niektóre z propozycji były wystawiane na scenie GUKPPiW.

Zdaniem Wiśniewskiej-Grabarczyk, szczegółowa analiza tekstów pozwoli na odtworzenie konkretnych zabiegów cenzorskich wobec konkretnych autorów i tekstów. „To pozwoli stworzyć alternatywną historię powojennej polskiej literatury – jako historii zmagań wolnej intencji twórczej pisarza z opresywnością totalitarnego systemu” – podkreśla.

Wiśniewska-Grabarczyk bada m.in., na co cenzorzy zwracali uwagę i na jakiej podstawie podejmowali decyzje, co można dopuścić do druku, a co nie. Sprawdza, co znajdowało się w biuletynach poufnych i jakie konkretne zalecenia dotyczące wstrzymania publikacji otrzymywali cenzorzy.

Jej zdaniem badania pozwolą także na ustalenie, jakie teksty znanych pisarzy znajdują się dotąd na półkach i nigdy nie ujrzały światła dziennego. Możliwe będzie też odtworzenie sylwetki wzorcowego funkcjonariusza urzędu cenzury.

Badaczka przyznaje, że pomysł na badania był wynikiem jej wieloletnich zainteresowań szeroko pojętą problematyką wolności słowa. „Kiedy współczesny badacz sięga, 25 lat po zniesieniu cenzury, do dokumentów wyprodukowanych 65 lat temu przez urząd kontroli słowa, uświadamia sobie zarówno groteskowość zjawiska, jak i jego grozę” – dodaje.

Groteskowość, bo często trafiają się recenzje naiwnie propagandowe, ujawniające ignorancję lub złą wolę, a niekiedy obsesję cenzora. Grozę – bo uświadamia rozmiar spustoszenia, jakiego w polskiej literaturze powojennej dokonała cenzura.

„Jej skutki odczuwamy nadal niemal na co dzień, wchodząc do biblioteki, w której na regałach stoją książki z lat 1944–1990. Grozę tym większą, że utajnioną, bowiem biorąc do ręki takie dzieło nie wiemy, czy zostało ono wydane w formie, jaką nadał jej pierwotnie autor” – zaznaczyła Wiśniewska–Grabarczyk.

Badania prowadzone są dzięki grantowi z programu Preludium Narodowego Centrum Nauki.

Anna Wiśniewska-Grabarczyk, doktorantka w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Łódzkiego, powołała Interdyscyplinarne Doktoranckie Koła Badań nad Wolnością Słowa. Problematykę funkcjonowania aparatu cenzury podjęła już w swojej pracy magisterskiej w 2015 r.

Rozprawa „»Czytelnik« ocenzurowany. Literatura w paratekstach — recenzjach cenzorskich okresu stalinizmu” została wielokrotnie nagrodzona przez naukowców i publicystów. Otrzymała m.in. Nagrodę Tygodnika „Polityka” za najlepszą pracę magisterską o historii PRL-u i wyróżnienie IPN za Najlepszy Debiut Historyczny Roku.

Kamil Szubański

szu/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl PAP – Nauka w Polsce




wtorek, 10 kwietnia 2018, impresje

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: