Nr 2190 w Rejestrze Prasy SO w Poznaniu. Od maja 2007 r.
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee” (nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu). Podaję tutaj statystyki Państwa wizyt (na podstawie danych otrzymywanych z Blox). Aktualna liczba wizyt w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee”: 7 053 432. W sumie - w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee” i witrynach tematycznych: 9 467 923 ******* Gazeta Autorska „IMPRESJee” zajmuje pierwsze miejsce popularności w kategorii MEDIA na TOP 1000 w Blox. Zapraszam do lektury - redaktor naczelna Stefania Golenia (Stefania Pruszyńska), autorka esejów, felietonów, recenzji, wywiadów, fotoreportaży, utworów literackich i artystycznych wizualnych
piątek, 12 października 2018
czwartek, 11 października 2018

„Ktoś powiedział, że ludzie głupieją hurtowo, a  mądrzeją detalicznie. Dlatego kochamy i popieramy przypadki detaliczne” – stwierdziła Wisława Szymborska (tuż po tym, jak ogłoszono, że została laureatką Nagrody Nobla) w wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica”, zapewne przywołując tymi słowami aforyzm autorstwa Arkadija Awierczenki, rosyjskiego pisarza, humorysty.  

Stefania Pruszyńska 



środa, 10 października 2018

W jednej z europejskich bibliotek uniwersyteckich profesor Wiesław Wydra z UAM w Poznaniu odnalazł nieznane dotąd wydanie „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią” z 1542 roku. W odróżnieniu od znanej dotąd wersji dialogu, ten zachował się w całości – podał Instytut Książki.

W jednej z europejskich bibliotek uniwersyteckich odnaleziono nieznane drukowane wydanie „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią” z 1542 roku, opublikowane w Krakowie przez Macieja Szarfenberga. Odkrycia dokonał profesor Wiesław Wydra z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

„W odróżnieniu od znanej dotąd wersji dialogu z rękopisu płockiego przekaz ten zachował się w całości. To najważniejsze wydarzenie w polskiej filologii w ostatnich latach” – informuje Instytut Książki.

Znalezisko doczeka się opracowania krytycznego – ukaże się ono jesienią nakładem Wydawnictwa Poznańskie Studia Polonistyczne.

Przedmiotem zainteresowań znalazcy starodruku prof. Wiesława Wydry są historia literatury i książki w średniowieczu i wczesnym okresie nowożytnym, badania nad pieśniami w późnym średniowieczu, a także edycja nieznanych lub niewydanych utworów polskich z tego okresu. Profesor jest również znawcą inkunabułów i starych druków.

„Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”, liczący około pół tysiąca wersów utwór jest chyba najbardziej po „Bogurodzicy” znanym polskim tekstem średniowiecznym. Jego autorstwo przypisuje się Mikołajowi z Mierzyńca, kanonikowi płockiemu, który napisał go prawdopodobnie na początku XV wieku. Oryginał się nie zachował. Około roku 1463 nieznany kopista przepisał większą część utworu, poza zakończeniem (znane nam dziś ostatnie wersy dialogu to XIX-wieczna rekonstrukcja na podstawie rosyjskich przekładów utworu z XVI wieku). Ten tekst dialogu został odnaleziony w latach 80. XIX wieku przez Wojciecha Kętrzyńskiego w jednym z rękopisów Biblioteki Katedralnej w Płocku. Polski autor wzorował się na łacińskich pierwowzorach dialogów ze śmiercią, które obrazowały równość wobec niej wszystkich ludzi – od papieża po żebraka, ulotność i marność dóbr doczesnych. Zazwyczaj w tego typu utworach przedstawiano satyryczny obraz wszystkich stanów społecznych – tak też jest i w polskim „Dialogu Mistrza Polikarpa...”.

Tekst dialogu należy do najczęściej analizowanych utworów w literaturze staropolskiej, wciąż jednak odkrywa nowe tajemnice.

Jacek Sokolski z Uniwersytetu Wrocławskiego w artykule „Jako samojedź krzywousta” („Pamiętnik Literacki” 2017) stawia tezę, że wizerunek śmierci w polskim tekście wzorowany jest na obrazie chorego na trąd. Spośród innych tego typu utworów polska wersja dialogu wyróżnia się bardzo rozbudowanym opisem personifikowanej Śmierci. W znanych wersjach łacińskich temat ten potraktowano zdawkowo: rozmówczyni Polikarpa wygląda strasznie, jest blada i przepasana płachtą, w ręce trzyma kosę.

W polskiej wersji Śmierć nie jest szkieletem jak na wizerunkach z Zachodu Europy, można nawet poznać jej płeć – jest kobietą, o czym mówi fragment, gdy Mistrz Polikarp, modląc się w kościele „Uźrzał człowieka nagiego,/ Przyrodzenia niewieściego,/Obraza wielmi skaradego/ Łoktuszą przepasanego”. Dalej mamy inne szczegóły – postać jest „chuda, blada” i ma „żółte lice” –charakterystyczny objaw trądu, podobnie jak połysk skóry twarzy (śmierć „Łszczy się jako miednica”). Fragment „Upadł ci jej koniec nosa,/ Z oczu płynie krwawa rosa” badacz interpretuje jako opis zmian w trądzie, kiedy zaatakowane zostają tkanki twarzy, podobnie jak wersy: „Nie było warg u jej gęby,/ Poziewając skrżyta zęby”.

„Niewykluczone, iż XV-wieczny wierszopis zetknął się z chorymi na trąd, ponieważ właśnie w jego czasach w Polsce mamy do czynienia ze szczególnym nasileniem tej budzącej powszechnie lęk i odrazę choroby, która wcześniej spowodowała ogromne spustoszenia na zachodzie Europy” – konkluduje Sokolski.

PAP – Nauka w Polsce, Agata Szwedowicz

Na fotografii: Karta tytułowa dzieła „Śmierci z Mistrzem dwojakie gadania...” (w wydaniu znajduje się Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią), Kraków, Maciej Scharffenberg 1542.


Źródło artykułu: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Źródło fot.:  Wikipedia (licencja publiczna)

Oprac. graf. redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee” i Portalu Autorskiego IMPRESJee.pl: Stefania Pruszyńska


niedziela, 07 października 2018



 „Etyka i uczciwość uległy erozji pod wpływem najstarszego zawodu świata: politycznej prostytucji” – Michael Connelly, „Echo Park”

„Jeśli dzieciom i prosiętom dasz wszystko, czego pragną, będziesz miał dobre prosięta, lecz złe dzieci”. Przysłowie nigeryjskie

„Zamek i klucz są dla człowieka uczciwego, nie dla złodzieja”. Przysłowie ormiańskie

„Uczciwego można podzielić na cztery części: ostrożność, sprawiedliwość, siłę ducha i wstrzemięźliwość” – Cyceron

„Ludzie, którzy kochają w życiu tylko raz, to w rzeczywistości istoty puste. To, co uchodzi w ich pojęciu za wierność i uczciwość, jest albo siłą przyzwyczajenia, albo imaginacją” – Oscar Wilde

„Wychowanie. Jeżeli dałeś komuś życie, daj mu również instrukcję użytkowania” – Valeriu Butulescu

„Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto” – Władysław Bartoszewski

„Rozum uczciwego człowieka mieści się w sercu” – Maksym Gorki

„Nigdy niewolnik pieniądza nie będzie uczciwym człowiekiem” – Demokryt

„Uczciwość jest cnotą, która dużo kosztuje” – Karol Irzykowski, „Aforyzmy”

„Zróbcie, by uczciwość się bardziej opłacała, a nie będzie kradzieży” – Konfucjusz

„Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna” – Jan Paweł II

„Większość uczciwych kobiet to ukryte skarby, które są bezpieczne jedynie dlatego, że ich nikt nie szuka” – François de La Rochefoucauld

Cytaty wybrała: Stefania Pruszyńska

 


niedziela, 16 września 2018
wtorek, 04 września 2018

 

4 września 2018 o godz. 18.00 (wtorek). Dr Alicja Przybyszewska – twórczość poznańskich pisarzy, dorobek Klubu Literackiego w Ośrodku Dokumentacji Wielkopolskiego Środowiska Literackiego – Biblioteki Raczyńskich. Nowe twarze w Klubie – Janusz Urbaniak.

18 września 2018 o godz. 18.00 (wtorek). Debiut prozaika, Maciej Szymczak – „Sinobrody i inne opowiadania”. Alicja Kubiak – Jeszcze o liberaturze…

2 października 2018 o godz. 18.00 (wtorek). Promocja książki Pawła Kuszczyńskiego „Pora słowa”. Omówienie Barbara Kęcińska-Lempka, Bożena Zimny. Nowe wiersze Celiny Lesiewicz.

4 października o godz. 18.00 (czwartek). Spotkanie autorskie Jerzego Grupińskiego w Domu Literatury Biblioteki Raczyńskich, ul. Wroniecka 14.

16 października 2018 o godz. 18.00 (wtorek). Warsztaty literackie z Jolantą i Stanisławem Szwarcami. Prosimy o kopie tekstów dla uczestników.

Informacja o almanachu na 50-lecie Klubu

Materiały do almanachu na 50-lecie Klubu Literackiego „Dąbrówka” będą zbierane do końca września br.

♦ Zapraszamy również do publikacji w „Protokole Kulturalnym”.

Spotkania w „Dąbrówce” na  os. Bolesława Chrobrego 120 prowadzi Jerzy Grupiński.


Grafika: Oazy myśli, Stefania Pruszyńska



poniedziałek, 20 sierpnia 2018
czwartek, 16 sierpnia 2018

Bratanek brytyjskiego kryptologa Alana Turinga ocenił, że eksponowanie zasług jego krewnego sprawiło, że zapomina się o zasługach polskich matematyków, bez których złamanie szyfru niemieckiej Enigmy „nie udałoby się tak szybko, jeśli udałoby się w ogóle”.

Dziennik „The Times” opublikował w czwartek fragmenty nowej książki Dermota Turinga „X, Y & Z”, która opisuje brytyjskie, francuskie i polskie starania prowadzące do złamania kodu używanej przez nazistów maszyny szyfrującej. Jak zaznaczył, kluczem do sukcesu było spotkanie w 1939 roku, na którym polscy matematycy przekazali „teczkę sekretów”, która zawierała m.in. szczegółowe informacje dotyczące działania Enigmy, a także projekt tzw. bomby kryptologicznej urządzenia mechaniczno-elektrycznego do automatycznego łamania szyfrów.

W prace nad złamaniem szyfru niemieckiej Enigmy było zaangażowanych trzech polskich kryptologów: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski, współpracujących od 1932 roku z Biurem Szyfrów II Oddziału Sztabu Głównego Wojska Polskiego.

Dermot Turing dodał, że gdy począwszy od 1940 roku Enigma została ulepszona, a łamanie jej kodu za pomocą bomby przestało być możliwe, przez krótki okres jedynym sposobem było korzystanie z tzw. płacht Zygalskiego, które pozwalały na pracochłonne, ręczne odczytywanie zaszyfrowanych wiadomości.

„Times” zaznaczył, że po wojnie Zygalski pozostał w Wielkiej Brytanii, gdzie się ożenił, przyjął brytyjskie obywatelstwo i wykładał na jednym z uniwersytetów do śmierci w 1978 r. We wrześniu przy jego grobie w Chichester zostanie odsłonięty pomnik.

Dermot Turing przekonywał jednak w rozmowie z „Timesem”, że „tworzenie mitu” wokół Bletchley Park ośrodka wojskowego, w którym pracował jego stryj sprawiło, że dotarcie do prawdy o roli poszczególnych państw w złamaniu kodu Enigmy stało się trudniejsze. Jak ocenił, Wielka Brytania „zawłaszczyła sobie pracę wykonaną przez Polaków i przeszczepiła ją na grunt brytyjskiej historii”.

„Prawie wszystkie przełomowe odkrycia Alana Turinga nie były wyłącznie jego osiągnięciem. Nie próbuję pomniejszać jego dokonań to oczywiste, że jego wiedza była fantastyczna i miała przełomowe znaczenie ale miał poważne wsparcie. Wszystkie osiągnięcia, które wiąże się z jego imieniem w Bletchley Park, opierają się na fundamentach zbudowanych przez Polaków” tłumaczył.

Jak dodał, gdy po wojnie gloryfikowano dokonania Turinga, Zygalski musiał mierzyć się z niechęcią wobec swoich zdobytych za granicą kwalifikacji zawodowych. „A mówimy o człowieku, który złamał Enigmę!” irytował się Dermot Turing.

„Istnieje pewien kult wokół osoby Alana Turinga z wielu powodów, które są zrozumiałe i którym się nie sprzeciwiam ale niekiedy ociera się to o absurdalną skrajność. Na przykład przed Uniwersytetem Surrey w Guildford stoi olbrzymi pomnik (Turinga) wykonany z brązu a wykładał tam Turing, czy Zygalski? Turing nie miał z Guildford nic wspólnego!” przypomniał bratanek matematyka.

Książka „X, Y, Z” Dermota Turinga ukaże się 3 września. W połowie września uroczyste spotkania autorskie odbędą się w Bletchley Park i w polskiej ambasadzie w Londynie.

Z Londynu Jakub Krupa

PAP - Nauka w Polsce

jakr/ akl/ ap/ amac/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl 


Źródło fot. polskich naukowców: Wikipedia (na podstawie licencji publicznej), opracowanie graficzne własne redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee”: Stefania Pruszyńska

Tytuł publikacji odredakcyjny


Polecam też Państwu mój materiał autorski z fotografiami z 15 kwietnia br. pt. „Dokonali pogromu Enigmy. Genialnych polskich kryptologów świat poznaje i podziwia po latach”, dostępny do lektury w Portalu Autorskim IMPRESJee.pl www.impresjee.pl – poświęcony wybitnym polskim naukowcom: Marianowi Rejewskiemu, Jerzemu Różyckiemu i Henrykowi Zygalskiemu i ich dokonaniom, pośród których największą wygraną  było ocalenie życia 30 milionów ludzi, jak szacują historycy II wojny światowej.

W tekście tym  zawarłam również wątki  współczesne związane z inicjatywami ożywiającymi pamięć o nich – polskich matematykach, absolwentach Uniwersytetu Poznańskiego, których dzieło pokonania niemieckiej maszyny szyfrującej miało początek w Poznaniu. Pośród tych inicjatyw, podejmowanych od lat w stolicy Wielkopolski, dzięki którym onegdaj poznano  od nowa historię pogromu Enigmy także w Brukseli i innych miejscach na świecie,  warto zwrócić uwagę na obecne możliwości poszerzenia  tej wiedzy w tutejszym kontenerowym muzeum Enigmy (zwanym kryptokontenerem), znajdującym się tuż przy Centrum Kultury „Zamek”. Wkrótce zaś – w planowanym muzeum z siedzibą w pobliskim budynku dawnego Collegium Historicum.

Oto link do tej publikacji:

http://impresjee.pl/dokonali-pogromu-enigmy-genialnych-polskich-kryptologow-swiat-poznaje-i-podziwia-po-latach/

Zapraszam do lektury

Stefania Pruszyńska 



niedziela, 29 lipca 2018
poniedziałek, 09 lipca 2018

Zdolność ludzkiego mózgu do wyobrażania sobie przyszłości jest unikatowa – mówi neuronaukowiec prof. Joseph LeDoux. Jednym ze skutków ludzkiej świadomości są jednak negatywne emocje, takie jak strach a w konsekwencji również i stany lękowe.

„Jednym z podstawowych mechanizmów, które pomagają w przetrwaniu niezależnie od tego, czy mówimy o rybie, niedźwiedziu czy człowieku jest zdolność wykrywania i reagowania na niebezpieczeństwo” mówi w rozmowie z PAP neuronaukowiec prof. Joseph LeDoux z New York University (USA). Od wielu lat w centrum jego zainteresowań naukowych znajdują się emocje a prowadzone przez niego badania przyczyniły się do zidentyfikowania kluczowych struktur w mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie emocji, w tym strachu i lęków.

Jak tłumaczy, po wielu latach badań jest przekonany, że strach i wynikające z niego różnego rodzaju lęki są charakterystyczne jedynie dla ludzkiego mózgu. „W przypadku strachu naukowcy zbyt ochoczo powiązali tę emocję z biologiczną reakcją na niebezpieczeństwo. Kiedy bowiem patrzymy na to, co się dzieje w mózgu to okazuje się, że pradawne mechanizmy kontrolujące reakcję na niebezpieczeństwo wcale nie odpowiadają równocześnie za świadome doświadczanie uczucia strachu” podkreśla badacz.

W przekonaniu LeDoux`a, zwierzętom, które mogą reagować na niebezpieczne sytuacje w przeróżny, często bardzo skomplikowany sposób  brak samoświadomości, która pozwoliłaby na podjęcie decyzji o daleko sięgających skutkach. „Kiedy zaś my, ludzie, jesteśmy czegoś świadomi, otwiera się przed nami całe spektrum możliwych decyzji związanych z daną sytuacją. Dysponujemy wtedy znacznie większą liczbą informacji niż przy reakcji nieświadomej, instynktownej” dodaje.

„W naszym mózgu znajduje się »system«, za sprawą którego zastygamy w bezruchu na widok węża. W tym samym momencie odczuwamy strach, jednak wbrew powszechnemu przekonaniu  to nie strach jest powodem naszego zatrzymania się. Zaczynamy się bać dopiero wtedy, gdy wiemy, że reagujemy na niebezpieczeństwo” podkreśla LeDoux. Kiedy w obliczu niebezpiecznej sytuacji nasze serca zaczynają bić szybciej, pocimy się etc. wówczas nasz umysł odbiera sygnał, że coś jest nie tak. Następnie, korzystając z nabytego doświadczenia, uświadamia sobie istnienie zagrożenia.

„Dopiero wtedy staje się to świadomym doświadczeniem strachu” mówi badacz. „Nie sądzę więc, żeby strach był pradawną emocją, którą otrzymaliśmy w spadku od naszych zwierzęcych przodków. Raczej: odziedziczyliśmy po nich konkretne obwody, których zadaniem jest pomaganie w przetrwaniu. Kiedy obwody te trafiają jednak do mózgu, który może być świadomy własnego działania wtedy pojawiają się emocje takie jak strach i lęk” tłumaczy.

Konstrukcja ludzkiego mózgu (przede wszystkim wielkość jej części znanej jako kora przedczołowa) pozwala na analizowanie niebezpiecznych sytuacji i wyciąganie z nich wniosków na przyszłość. Jak przekonuje LeDoux, to właśnie zdolność wyobrażania sobie przyszłości pozwoliła ludzkości przejść w stosunkowo krótkim czasie od bardzo podstawowej potrzeby posiadania schronienia do nauki i sztuki.

„Jedną z naszych największych słabości jako gatunku jest jednak fakt, że potrafimy sobie również wyobrazić złą przyszłość i to właśnie leży u podstaw lęku” mówi badacz.

Sytuacja ta utrudnia leczenie różnego rodzaju zaburzeń lękowych. Jak tłumaczy LeDoux, gdyby lęki były jedynie automatyczną, instynktowną reakcją mózgu to można by je leczyć tylko i wyłącznie farmaceutycznie. „Jednak żeby zmienić wpływ strachu na nasze życie, trzeba zmodyfikować działanie kognitywnych mechanizmów a to można zrobić tylko i wyłącznie w interakcji z terapeutą” przekonuje LeDoux. „Leki mogą być oczywiście bardzo pomocne. Posługując się nimi, możemy np. zmniejszyć automatyczne reakcje organizmu na sytuacje czy obiekty, które postrzegamy jako niebezpieczne. Kiedy dana osoba nie reaguje już w patologiczny sposób na jakiś bodziec, łatwiej jest jej o tym mówić dzięki czemu wzrastają szanse powodzenia psychoterapii” podkreśla badacz.

Prof. Joseph LeDoux był gościem konferencji ASSC22, która odbywała się w dniach 26-29 czerwca w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Katarzyna Florencka

kflo/ ekr/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl 




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 282