| < Styczeń 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee”(nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu), Słonecznie Was witam i zapraszam do odwiedzin Salonów mojej gazety, życząc inspirującej i miłej lektury - Redaktor naczelna. Statystyki Gazety Autorskiej „IMPRESJee”. Aktualnie * liczba wizyt: 6 285 765 ** liczba wizyt w GAI i podstronach: 8 824 118. W Blox - Gazeta Autorska „IMPRESJee” na pierwszym miejscu w kategorii: Media
piątek, 20 stycznia 2017

W styczniu otwiera się dostęp do utworów, które przestają podlegać ograniczeniom prawa autorskiego i przechodzą do domeny publicznej. W tym roku jest to twórczość m.in. Herberta G. Wellsa i Józefa Mehoffera. Dzień Domeny Publicznej będzie obchodzony w Warszawie i Krakowie.

1 stycznia każdego roku symbolicznie uwalnia się twórczość kolejnych autorów, którzy zmarli przed 70. laty. Ich dzieła stają się dostępne dla każdego, stanowiąc od tej chwili własność publiczną. Dlatego na całym świecie w styczniu celebruje się otwieranie dostępu do kolejnych zasobów kultury oraz promuje się wiedzę na temat prawa autorskiego.

„Domena publiczna to taki rezerwuar dóbr kultury, z którego każdy ma prawo skorzystać. W tym sensie jest to nasze wspólne dziedzictwo  coś, co wszyscy otrzymujemy w spadku po poprzednich pokoleniach twórców”  mówi Aleksandra Janus, specjalistka do spraw otwartości w Centrum Cyfrowym. „Na tych zasobach, które tworzą naszą tradycję, możemy budować własne dzieła, produkty i usługi, dając jednocześnie tym treściom drugie życie lub podkreślając ich trwałość jako źródła inspiracji”  dodaje.

Jednym z przykładów dobrych praktyk w zakresie udostępniania swoich materiałów jest Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA, która dzieli się np. zdjęciami planet wykonywanych z satelity, plakatami promującymi akcje kosmiczne czy dokumentacją wizualną lądowania na księżycu. Może z nich skorzystać każdy np. wokalistka Misia Furtak przetworzyła i wykorzystała dźwięki udostępniane przez NASA w swoim utworze „The Drake Equasion”, do którego powstał także klip bazujący na materiałach filmowych z domeny publicznej i otwartych zasobów.

1 stycznia tego roku do domeny publicznej weszła twórczość osób, które zmarły w 1946 r. W dziedzinie literatury to przede wszystkim dzieła Herberta George’a Wellsa jednego z pionierów gatunku science fiction. Wśród znanych postaci, których twórczość stanie się publicznym zasobem w 2017 r. będą również: Józef Mehoffer – polski malarz, witrażysta, grafik, jeden z najbardziej wyrazistych przedstawicieli Młodej Polski, Laszlo Moholy-Nagy – węgierski malarz, fotograf, projektant, producent filmowy, teoretyk, profesor Bauhausu; Gertrude Stein – amerykańska powieściopisarka, poetka i feministka. Do domeny publicznej przejdą też dzieła Gerharta Johanna Hauptmanna, niemieckiego dramaturga i powieściopisarza, laureata literackiej Nagrody Nobla w 1912.

Zasoby domeny publicznej zasili także tłumaczenie „Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” Jaroslava Haska autorstwa Pawła Hulki-Laskowskiego.

Dzień Domeny Publicznej – nieoficjalne święto przypadające 1 stycznia i obchodzone w kilku krajach na świecie. Celem tych obchodów jest zwrócenie uwagi na rolę domeny publicznej w budowaniu kultury i otwieraniu dostępu do wiedzy oraz promowanie wiedzy na temat prawa autorskiego.

Także w Polsce Dzień Domeny Publicznej jest od kilku lat świętowany, choć niekoniecznie 1 stycznia. W tym roku w związku z obchodami Dnia Domeny Publicznej 20 stycznia w Krakowie odbędzie się konferencja adresowana do pracowników instytucji kultury, organizowana przez Koalicję Otwartej Edukacji, Stowarzyszenie Wikimedia Polska we współpracy z Muzeum Narodowym i Bunkrem Sztuki. Jej tematem będą wyzwania i potencjał związany z otwartym udostępnianiem kolekcji instytucji w sieci.

 Natomiast 23 stycznia w warszawskim Barze Studio, odbędzie się debata pt. „Róża jest różą? Szara strefa dobra wspólnego w kulturze”. Debata będzie próbą odpowiedzi na pytania dotyczące ograniczania dostępu do twórczości w domenie publicznej i konsekwencjach tych działań dla kultury, która w coraz większym stopniu żyje w internecie. Organizatorem wydarzenia jest Centrum Cyfrowe, Koalicja Otwartej Edukacji oraz Creative Commons Polska.

 PAP - Nauka w Polsce

 aszw/ agz/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl



czwartek, 19 stycznia 2017

 



Elementarze  dla dzieci romskich w Polsce stworzył Karol Parno Gierliński, romski poeta, rzeźbiarz, malarz, działacz społeczny i oświatowy. Pierwszy elementarz „Miri szkoła. Romano elementaro” (Moja Szkoła. Romski elementarz) został napisany w języku grupy Polska Roma i wydany w Gorzowie Wielkopolskim w 2007 roku.  Drugie wydanie tej książki ukazało się w 2008 roku w Kostrzynie nad Odrą. Tutaj też w tym samym roku został wydany „Miri szkoła. Romano elementaris” – pierwszy elementarz dzięki adaptacji i przekładowi Bogumiły Cieślak napisany w dialekcie Bergitka Roma  – Romów Górskich.

Karol Parno Gierliński w „Słowie do rodziców i nauczycieli”, zawartym w „Miri szkoła. Romano elementaris”, wskazując: „Poszedłem […] inną drogą niż twórcy romskich elementarzy wydanych na Litwie oraz w Szwecji, którzy skupili się na nauce abecadła i tworzeniu słowników”,   wyjaśnia:  „»Miri szkoła« bazuje na wiedzy, którą dziecko zdobywa w szkole i jednocześnie odwołuje się do jego naturalnej świadomości językowej. Nie trzeba więc zapoznawać go z literami i uczyć techniki czytania oraz pisania, lecz wdrożyć do posługiwania się tymi umiejętnościami w języku ojczystym”.

Autor elementarzy podkreśla też, że obraną przez niego koncepcją było: „Zamiast podawać dziecku wiedzę na tacy, przekładać z języka polskiego na romski to, czego uczy się na lekcjach, starałem się wywołać zaciekawienie, umożliwić połączenie nauki z zabawą i skłonić do uruchomienia wyobraźni. Z myślą o tym była tworzona nie tylko warstwa słowna, lecz i wizualna książki”.

Co ciekawe, w tych częściach elementarza, które mają służyć nauczeniu dzieci nazw istot żywych, przedmiotów czy pojęć,  nie ma opisów pod obrazkami. To  zadanie dla małych czytelników – rozwiązać tę łamigłówkę: dobrać nazwę do  przedstawionego na obrazku zwierzęcia, rośliny, koloru czy smaku. Takich niespodzianek zadaniowych jest więcej w tej książce i sam  Karol Parno Gierliński  stwierdza, że niektóre z nich są dość skomplikowane.

Okazuje się też, że elementarz, zwłaszcza z uwagi na dialekty Romów polskich, wymagał podjęcia konsultacji i decyzji o formule zapisu. „Wprawdzie istnieje tzw. alfabet warszawski, złożony z 46 znaków, za pomocą których można wyrazić dźwięki występujące w dialektach romskich na całym świecie, jednak w dyskusjach z udziałem przedstawicieli romskiej inteligencji oraz naukowców parających się lingwistyką i cyganologią przeważyła opinia, że z wielu względów najlepszym rozwiązaniem będzie oparcie się na alfabecie polskim” – wyjaśnia Karol Parno Gierliński i jednocześnie podkreśla, że  zapis międzynarodowy został zachowany jedynie w tekście „Gelem, gelem” – hymnu romskiego.

 

Pośród treści elementarza można poznać teksty kilku piosenek, a także wiersze: Papuszy i  Teresy Mirgi. Na stronach stustronicowej książki znajdują się liczne barwne ilustracje: Krystyny Jóźwiak, Karola Parno Gierlińskiego, Ferdinanda Kociego.

„Miri szkoła. Romano elementaris” ukazał się w nakładzie 500 egzemplarzy. Książkę wydał Urząd Miasta w Kostrzynie nad Odrą (2008), a sfinansowała  ją dotacja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. 

 

Karol Parno Gierliński 

 

Karol Gierliński (romanes Parno) – urodził się 12 marca 1938 r. w Poznaniu w rodzinie Sinti zamieszkałej w Wielkopolsce od kilku pokoleń.  Był poetą i prozaikiem, malarzem i rzeźbiarzem, działaczem oświatowym i społecznym. Został uhonorowany odznaką Zasłużony Działacz Kultury (2001 r.) i odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2011 r.).  Zmarł 4 lutego 2015 r. w Nowym Mieście nad Pilicą. 

W 1957 roku ukończył Technikum Chemiczne w Poznaniu. W latach 1957-1963 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. W młodości podczas wakacji pracował jako wędrowny kotlarz. Po odbyciu  służby w Wojsku Polskim pracował m.in.  w zawodach: konserwatora dzieł sztuki, instruktora zajęć plastycznych w domach kultury, nauczyciela. Był także kierownikiem literackim zespołów, w tym Cygańskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Roma”.

Karol Gierliński był członkiem Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy ZMW oraz grupy literackiej „Wiry”. Należał do Związku Literatów Polskich.

Debiutował poetycko  w 1968 r. wierszem „Deszcz”, wydrukowanym w tygodniku „Nowa Wieś”. W 2001 r. ukazał się tomik jego poezji „Xaratuno thuv (Odległy dym)”, który stanowił publikację Wydawnictwa Nice w Bydgoszczy. W książce, którą wkrótce przetłumaczono na język niemiecki, zawarto stare i nowe wiersze, grafiki, a także fotografie rzeźb pochodzących z okresu, kiedy poeta tworzył w podgorzowskich Wojcieszycach.

W 2007 r. Związek Romów Polskich w Szczecinku wydał w bogatej oprawie graficznej zbiór opowiadań Karola Parno Gierlińskiego pt. „Meteory (Siłałe ćerhenia)”, a w 2012 roku  w Tarnowie wydano tom jego wierszy „Róża pustyni”.

Od 1963 roku aż do śmierci uprawiał zawodowo rzeźbę.  Początkowo jego tworzywem był metal, później najczęściej  drewno. Jego prace wystawiano w kraju i za granicą. Pozostały  jako eksponaty w wielu  muzeach, m.in. w: Pile, Gorzowie Wielkopolskim i Weilburgu oraz zbiorach prywatnych. W 2011 roku,  zaciekawiony malarstwem, podjął się stworzenia cyklu obrazów olejnych o tematyce romskiej.

Karol Parno Gierliński  wystąpił jako aktor w filmie fabularnym „Papusza” w roli Śero Roma (2013 r.), a także jako Hauptmano w serialu telewizyjnym „Na dobre i na złe”  w odcinku z 2009 r. pt. „Kabała”.

Na początku lat 80 XX w.  pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Kombinacie Rolnym Żydowo (gmina Czerniejewo). W swojej działalności społeczno-oświatowej zasłużył się wparciem idei utworzenia Spółdzielni Socjalnej KHETANE w Szczecinku, która dała pracę potrzebującym i stwarzała szansę na zachowanie zawodów tradycyjnie uprawianych przez Cyganów. Często podkreślał w rozmowach, że  Romom jak  wszystkim drogę do awansu społecznego i życia w godności zapewnić może jedynie wykształcenie.   

Jego starania o wydanie  pierwszego w Polsce i jednego z bardzo niewielu na świecie podręcznika dla cygańskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym „Miri szkoła Romano elementaro” zostały uwieńczone sukcesem, a on sam jako autor elementarza romskiego dopilnował wydania go w dwóch dialektach: Polska Roma i Bergitka Roma.

Popierał antyrasistowskie działania stowarzyszenia „Nigdy Więcej” na festiwalu „Przystanek Woodstock”.

Był tłumaczem tekstów na dialekty romskie. Jest autorem opracowań omawiających tematykę związaną z  pozycją społeczną kobiet w środowisku romskim, a nadto prezentujących tradycyjne zawody Romów. Był członkiem władz kilku stowarzyszeń romskich i Zespołu do Spraw Romskich Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. W 2005 r. na czteroletnią kadencję został posłem do Parlamentu International Romani Union.

Stefania Pruszyńska

Fot.: Stefania Pruszyńska

Na przedostatniej fot.: Karol Parno Gierliński (w białym garniturze) przy Starej Pomarańczarni w Łazienkach Królewskich w Warszawie 5 kwietnia 2011 r., podczas przerwy w panelu MSWiA „Być Romką w XXI wieku” i po wernisażu wystawy „Piękno w różnorodności – Romowie”, na której zaprezentował swoje rzeźby  w drewnie. 

Na ostatniej fotografii: Karol Parno Gierliński w Starej Pomarańczarni podczas panelu MSWiA „Być Romką w XXI wieku” (w pierwszym rzędzie, obok Anny Markowskiej, prezes Fundacji Bahtałe Roma). 

Oprac. inf. biograficznej m.in. na podstawie Wikipedii i Romopedii: Stefania Pruszyńska




Zima artystka maluje, fot.: Stefania Pruszyńska



W każdą środę i sobotę podczas tegorocznych ferii kursować będzie Bieszczadzka Kolejka Leśna. „Zimą jeździmy od pięciu lat. W tym roku, z uwagi na duże zainteresowanie dwa razy w tygodniu” poinformował prezes fundacji zarządzającej BKL Mariusz Wermiński.

„Tak samo jak latach poprzednich, w czasie ferii szkolnych kolejka będzie kursować na trasie Majdan-Balnica-Majdan. Skład ze stacji w Majdanie wyruszy w samo południe, a podróż trwa ok. dwóch godzin” przypomniał Wermiński.

Zaznaczył, że fundacja „jest w pełni przygotowana do organizowania zimowych podróży bieszczadzką wąskotorówką”. „Mamy m.in. pług do odśnieżania, a w wyremontowanej parowozowni są odpowiednie warunki pracy.

„Podróże kolejką w zimowej aurze mają nawiązywać klimatem do popularnych kuligów” dodał Wermiński.

Parowóz lub lokomotywa spalinowa ciągnie skład liczący zazwyczaj cztery półotwarte wagony. Każdy z nich ogrzewają piecyki, tzw. kozy. Pasażerowie sami dbają o dokładanie do nich drewna. Przed podróżą częstowani są gorącymi napojami.

Według prezesa Wermińskiego, zimowe podróże wąskotorówką mają być dodatkową ofertą dla wypoczywających w Bieszczadach. Podkreślił, że podczas ferii, czyli w drugiej połowie stycznia oraz do końca lutego możliwe jest również zamówienie pociągu przez grupy zorganizowane w inne dni tygodnia.

W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku bieszczadzka kolejka wozi turystów w weekendy, a w lipcu i sierpniu codziennie.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP



Zima artystka pejzażystka. Fot. Stefania Pruszyńska



Od początku stycznia, jak co rok, widoczny jest wzrost przypadków grypy i podobnych infekcji; między 8 a 15 stycznia zarejestrowano ok. 160 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań. Z ich powodu do szpitali trafiło w tym czasie w ponad 600 osób podał Główny Inspektorat Sanitarny.

Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar powiedział PAP w środę, że obecny poziom zachorowań na grypę i podejrzeń zachorowań jest wysoki, lecz nie rekordowy.

Bondar, powołując się na dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, wskazał, że w pierwszym tygodniu stycznia odnotowano ok. 130 tys. podejrzeń i zachorowań; do szpitala skierowano ponad 400 osób.

Rzecznik GIS przypomniał, że grypa i jej powikłania mogą być niebezpieczne m.in. dla seniorów i osób z chorobami przewlekłymi. Wszyscy, jak dodał, powinni pamiętać o częstym myciu rąk, właściwej diecie i dostosowanym do pogody ubiorze.

Według opublikowanych w połowie grudnia badań CBOS, tylko 6 proc. badanych zadeklarowało, że w sezonie jesienno-zimowym zaszczepiło się przeciwko grypie, kolejne 7 proc. zapowiedziało, że zamierza to zrobić, a 87 proc. badanych zadeklarowało, że w tym sezonie nie zaszczepili się i nie zamierzają się szczepić przeciwko grypie.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP



poniedziałek, 16 stycznia 2017
poniedziałek, 02 stycznia 2017



 

3 stycznia 2017 o godz. 18.00 (wtorek, sala konferencyjna) Archiwalia dinozaurów – Marek Słomiak prezentuje wydawnictwa, zdjęcia, anegdoty… Nowe wiersze w Klubie – prosimy o przyniesienie tekstów w kilku egz. Warsztaty literackie.

17 stycznia 2017 o godz. 18.00 (wtorek, bistro „Cezar”) „Aphelium miniatury metafizyczne” Tomasza Rębacza. „Iluzjonia” – prace plastyczne i wiersze Stefanii Pruszyńskiej.

7 lutego 2017 o godz. 18.00 (wtorek, sala konferencyjna) „Złota źrenica” – spotkanie autorskie Dariusza T. Lebiody. Agnieszka Mąkinia – „Przestworza słów”.

14 lutego 2017 o godz. 18.00 (wtorek, sala konferencyjna) nowe książki Kaliny I. Zioły. Bogusława Janicka prezentuje „Żółtobrązowy budzik” Choi Lai Sheung oraz inne wydawnictwa z Francji i Hongkongu.

Zapraszamy do publikacji w „Protokole Kulturalnym” . Spotkania w „Dąbrówce”, os. Bolesława Chrobrego 117. Prowadzi je Jerzy Grupiński.

Klub Literacki  „Dąbrówka”, Piątkowskie Centrum Kultury PSM



 


 

Samych słonecznych scenariuszy,

spełnienia marzeń,

wyzwolenia nowych marzeń

czy też powrotu do marzeń zapomnianych

życzę Państwu,

Szanowni, Mili P.T. Czytelnicy

Gazety Autorskiej „IMPRESJee”,

w roku 2017, który nam już nastał...

Stefania Pruszyńska

Ilustracje: BajanNY 1 (miniatury), Stefania Pruszyńska

Wszelkie prawa zastrzeżone



19:00, impresje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2016


W imieniu Zarządu WFOŚiGW w Poznaniu informuję o stanowisku Sejmiku Województwa Wielkopolskiego w sprawie projektu zmian prawa ochrony środowiska.

Sejmik Województwa Wielkopolskiego, w uchwale podjętej podczas Sesji SWW w dniu 19 grudnia br., wyraził sprzeciw zaproponowanym przez grupę posłów PiS zmianom prawa ochrony środowiska przewidującym przejęcie pełnej kontroli nad funkcjonowaniem wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej przez administrację rządową i pozbawienia sejmików wpływu na ich pracę.

Zaproponowane zmiany będą skutkowały niewątpliwie spowolnieniem prac funduszy, chaosem decyzyjnym, otworzą nowe pola konfliktów zmierzających do marginalizacji znaczenia samorządów, co w efekcie przyniesie pogorszenie stanu środowiska i poziomu życia mieszkańców poszczególnych regionów.

 Urszula Chłystun

Inspektor w Dziale Organizacyjno-Administracyjnym

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

ul. Szczepanowskiego 15A

60-541 Poznań

tel: +48 (61) 845 62 53


 

Nasze języki są strukturami bardziej kompletnymi, niż się nam dotąd wydawało? – Tak! Wynika to z analiz częstotliwości występowania wyrazów w najsłynniejszych dziełach literatury. Naukowcy z Krakowa pokazali, że w takich analizach nad wyraz ważne są… znaki interpunkcyjne.

Z dobrym przybliżeniem można powiedzieć, że za 80 proc. naszych sukcesów − odpowiada 20 proc. naszych starań. Ta słynna zależność sprawdza się w zaskakująco wielu dziedzinach. Widać ją na przykład we wszystkich językach, zarówno w mowie, jak i w piśmie: za 80 proc. długości wypowiedzi odpowiada zaledwie 20 proc. najpopularniejszych słów. Opisująca to zjawisko zależność była jednym z pierwszych poznanych praw potęgowych i dziś nosi nazwę prawa Zipfa.

Szybko się okazało, że w rzeczywistości nie jest ona tak banalna, jakby mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Naukowcy z Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk (IFJ PAN) w Krakowie właśnie wykazali, że pewne zagadkowe cechy prawa Zipfa, od dziesięcioleci intrygujące zwłaszcza osoby zajmujące się statystyczną analizą tekstów literackich, są konsekwencją niedoceniania roli jednego ze składników języka – interpunkcji. O badaniach poinformowali przedstawiciele IFJ PAN w przesłanym PAP komunikacie.

Książkowe fraktale i słów gięcie. „Mniej więcej rok temu za pomocą szczegółowych analiz statystycznych wykazaliśmy, że długości zdań w literaturze, czyli odległości między kropkami, wykazują bardzo złożone zależności o charakterze multifraktalnym, szczególnie wyraźnie widoczne w dziełach należących do gatunku określanego jako nurt świadomości (http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408115,fizycy-odkryli-multifraktale-min-w-dzielach-jamesa-joycea.html). Był to intrygujący rezultat, który skłonił nas do przyjrzenia się z większą uwagą roli innych znaków interpunkcyjnych, zwłaszcza w kontekście prawa Zipfa. Wyniki, które teraz otrzymaliśmy, każą nam w nowy sposób spojrzeć nie tylko na rolę interpunkcji w języku, ale nawet na sam język” – mówi prof. Stanisław Drożdż z IFJ PAN i Politechniki Krakowskiej.

Wykresy obrazujące prawo Zipfa w przypadku tekstów wykonuje się według mało skomplikowanej procedury. Dla każdego wyrazu zlicza się, jak często występuje on w tekście. Temu wyrazowi, który występuje najczęściej, przyporządkowuje się rząd 1, kolejnemu – rząd 2 itd. Prawo Zipfa mówi, że prawdopodobieństwo wystąpienia wyrazu jest odwrotnie proporcjonalne do jego rzędu: im większy rząd, tym prawdopodobieństwo to jest mniejsze. Wykresy przedstawiające tę zależność mają (na skali logarytmicznej) postać prostej.

Od czasu spopularyzowania przez amerykańskiego lingwistę George’a Zipfa, jego prawo nie przestaje zadziwiać. Jak coś tak skomplikowanego, jak struktury tworzone za pomocą języka, można opisać tak prostym prawem? Zagadek było więcej. Dość wcześnie zauważano, że wykresy dotyczące częstotliwości występowania wyrazów dla rzędów bliskich jedności odginają się nieco w dół od prostej.

Owo odgięcie szczególnie intrygowało Benoit Mandelbrota, wielkiego francuskiego matematyka, który zajmował się tym zagadnieniem przez wiele lat. Zaproponował on nawet własną poprawkę do oryginalnego prawa Zipfa, lepiej odwzorowującą odgięcie (warto w tym miejscu wspomnieć, że to m.in. prace nad prawem Zipfa pchnęły Mandelbrota ku koncepcji fraktali).

Nie szli na skróty. W swoich najnowszych badaniach fizycy z IFJ PAN poddali analizie teksty napisane w sześciu językach indoeuropejskich, należących do grup germańskiej (angielski i niemiecki), romańskiej (francuski i włoski) i słowiańskiej (polski i rosyjski). Użyto dzieł literackich z archiwów Projektu Gutenberg (www.gutenberg.org). Wszędzie usunięto kropki po skróconych wyrazach (np. w skrócie „np.”), zlikwidowano przypisy, numery stron i inne znaki o charakterze bardziej typograficznym.

„Ostatecznie znakami interpunkcyjnymi uwzględnianymi w naszych analizach były przecinki, dwukropki i średniki, a za znaki kończące zdania uznaliśmy kropki, wykrzykniki, pytajniki i wielokropki” – precyzuje dr hab. Jarosław Kwapień (IFJ PAN), jeden ze współautorów publikacji w „Information Sciences”.

Wśród badanych dzieł znalazły się m.in.: „1984” George’a Orwella, „Moby Dick” Hermana Melville’a, „Ulisses” Jamesa Joyce’a, „Podróże Guliwera” Jonathana Swifta, „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell, „Tako rzecze Zaratustra” Friedricha Nietzschego, „Proces” Franza Kafki, „Czarodziejska góra” Thomasa Manna, „Madame Bovary” Gustavea Flauberta, „Upiór w operze” Gastona Leroux, „Wahadło Foucault” Umberto Eco, „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego, „Ziemia obiecana” Władysława Reymonta, „Lalka” Bolesława Prusa, „Anna Karenina” i „Wojna i pokój” Lwa Tołstoja, a także „Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego.

Interpunkcja się liczy! Uwzględnienie znaków interpunkcyjnych doprowadziło do interesującego rezultatu: zakrzywienie wykresu Zipfa dla wyrazów o rzędach bliskich jedności praktycznie zniknęło. Nowe wykresy układały się niemal dokładnie wzdłuż prostej, a więc zgodnie z pierwotną postacią prawa Zipfa. Poprawka do tego prawa, wprowadzona przez Mandelbrota, okazała się w ogóle zbędna.

„Gdy znaki interpunkcyjne zaczynamy traktować jak wyrazy, to one zaczynają zajmować rzędy bliższe jedności i zakrzywienie wykresów Zipfa w zasadzie znika. Zatem po uwzględnieniu interpunkcji każdy badany przez nas język zaczyna wyglądać jak twór bardziej spójny! Dlatego uzasadnione wydaje się stwierdzenie, że interpunkcja jest dla języka równie ważna jak słowa, a język bez niej staje się po prostu niekompletny” – mówi prof. Drożdż.

To ciągle nie jest takie proste. Nowe wykresy nadal wykazują kilka interesujących cech. Na przykład w językach słowiańskich po uwzględnieniu znaków interpunkcyjnych wykres Zipfa układa się praktycznie idealnie wzdłuż prostej, podczas gdy w czterech pozostałych co prawda wyraźnie się prostuje, lecz w nieco mniejszym stopniu i pewne odchylenie wciąż jest widoczne, zwłaszcza w języku angielskim.

„Może w trakcie analiz tekstów w językach niesłowiańskich nie uwzględniliśmy ich jakichś dodatkowych, specyficznych cech?” – zastanawia się prof. Drożdż. Rozważa też inną, ciekawszą interpretację: „Może być też tak, że przyczyna niepełnej redukcji zakrzywienia tkwi w samym języku. Na przykład w angielskim może mieć źródło w łatwo dostrzegalnej tendencji autorów do ograniczania liczby znaków interpunkcyjnych. Jeśli ten ostatni powód jest prawdziwy, może warto się zastanowić, czy nadmierne redukowanie interpunkcji na pewno jest działaniem korzystnym i czy czasami nie niszczy wewnętrznej integralności języka?” – pyta badacz.

Odkrycie fizyków z IFJ PAN potencjalnie może mieć znaczenie wykraczające poza badania lingwistyczne. Odchylenie części wykresu Zipfa od prostej dla rzędów bliskich jedności jest obserwowane w wielu dziedzinach i ma różnoraką, nie zawsze do końca dobrze zrozumianą naturę. Skoro w wykresach przygotowanych na podstawie dzieł literackich zniknęło ono po uwzględnieniu czynnika powszechnego, lecz dotychczas uważanego za nieistotny, być może także w niektórych innych przypadkach można byłoby je usunąć poprzez uwzględnienie w analizach elementu do tej pory uznawanego za pozbawiony większej roli.

PAP – Nauka w Polsce

lt/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Grafika: Kropka, przecinek, średnik,  Stefania Pruszyńska. Ilustracja własna redakcji Gazety Autorskiej  „IMPRESJee

 



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 310