Nr 2190 w Rejestrze Prasy SO w Poznaniu. Od maja 2007 r.
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee” (nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu). Podaję tutaj statystyki Państwa wizyt (na podstawie danych otrzymywanych z Blox). Aktualna liczba wizyt w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee”: 7 053 432. W sumie - w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee” i witrynach tematycznych: 9 467 923 ******* Gazeta Autorska „IMPRESJee” zajmuje pierwsze miejsce popularności w kategorii MEDIA na TOP 1000 w Blox. Zapraszam do lektury - redaktor naczelna Stefania Golenia (Stefania Pruszyńska), autorka esejów, felietonów, recenzji, wywiadów, fotoreportaży, utworów literackich i artystycznych wizualnych
poniedziałek, 26 lutego 2018

Brakuje naukowych danych uzasadniających wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej piszą w liście opublikowanym w „Science” polscy naukowcy, w tym prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Jerzy Duszyński.

W tygodniku „Science” opublikowano 9 lutego list „Puszcza Białowieska: brak naukowych danych uzasadniających wycinkę drzew”. Autorami są prof. Marek Konarzewski z Uniwersytetu w Białymstoku, prof. Romuald Zabielski z SGGW, dr hab. Rafał Kowalczyk dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN i prezes PAN prof. Jerzy Duszyński.

„Listem dajemy świadectwo, że naukowcy w Polsce są kompetentni i czuli na konflikt w Puszczy Białowieskiej. To kolejny dowód na zaangażowanie się środowiska Polskiej Akademii Nauk w dobrostan Puszczy Białowieskiej” skomentował prof. Jerzy Duszyński na swoim profilu Facebookowym, zamieszczając tłumaczenie listu na język polski.

Naukowcy odnoszą się w liście do grudniowego artykułu w „Science” Erika Stokstada. Opisał on konflikt dotyczący ochrony Puszczy Białowieskiej, w której problemem jest masowe pojawianie się (gradacja) kornika drukarza.

Pytanie, w jaki sposób zareagować na tę sytuację, sprowadza się do decyzji, czy należy podjąć aktywne działania w celu ochrony bioróżnorodności czy może raczej powinno się pozostawić ten obszar nietknięty podsumowują autorzy listu w „Science”.

„Zgadzamy się z Erikiem Stokstadem, że powyższe pytanie zasadniczo dotyczy wartości, i jako takie, wykracza poza zakres nauk przyrodniczych” piszą.

„Uważamy, że stosowanie wycinki sanitarnej tudzież ratunkowej jako środków mających zapewnić ochronę bioróżnorodności z całą pewnością powinno być poparte mocnymi dowodami naukowymi. Tymczasem konferencja naukowa zorganizowana w ostatnim czasie przez Polską Akademię Nauk pokazała, że dowody przemawiające na korzyść tych środków są w najlepszym razie znikome”zauważają naukowcy w „Science”.

Na początku grudnia 2017 r. w Warszawie odbyła się konferencja naukowa „Managing bark beetle outbreak in Białowieża Primeval Forest”, dotycząca masowego pojawiania się kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej. Organizowana była ona przez Polską Akademię Nauk we współpracy z resortami: nauki oraz środowiska. W konferencji brali udział naukowcy z zagranicy i z Polski specjalizujący się w tej tematyce, zaproszeni przez władze PAN.

„Konferencja wydobyła na światło dzienne ogólny brak badań, z prawidłowymi kontrolami i stosownymi powtórzeniami, dotyczących skuteczności zapobiegania rozprzestrzeniania się kornika poprzez wycinkę sanitarną starych nizinnych drzewostanów” napisali autorzy listu.

Jak dodali, administracja Polskich Lasów Państwowych zarządzająca Puszczą Białowieską zainicjowała ostatnio tego rodzaju badanie, ustanawiając obszar referencyjny. Według naukowców jednak rzetelność tego badania „jest wątpliwa, właśnie w związku z brakiem prawidłowych kontroli i powtórzeń”.

Badacze zwrócili w liście uwagę, że prowadzenie badania komplikuje dodatkowo fakt, że Puszcza Białowieska to mozaika zarówno obszarów objętych ochroną, jak i gospodarką leśną.

„Niedociągnięciami metodologicznymi należy się pilnie zająć, najlepiej przeprowadzając badania na duża skalę i poddając je weryfikacji. W Puszczy Białowieskiej można to osiągnąć jedynie poprzez współpracę transgraniczną ze stroną białoruską, która zarządza dwiema trzecimi drzewostanów Puszczy Białowieskiej. Polska Akademia Nauk i Białoruska Akademia Nauk rozpoczęły już współpracę w tej dziedzinie” – poinformowali autorzy listu.

„Z pewnością musimy wyciągnąć właściwe wnioski z obecnej gradacji kornika, zważywszy, że następna nieuchronnie nadejdzie; wraz z gwałtownym wzrostem globalnego ocieplenia gradacje będą występować ze zwiększoną częstotliwością” zakończyli list naukowcy.

PAP Nauka w Polsce

lt/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Fot.: Stefania Pruszyńska

 




 

Polskie Towarzystwo Geograficzne właśnie obchodzi stulecie działalności. Dawniej geografowie z PTG angażowali się w odbudowę państwowości polskiej, dziś opracowują plany rozwoju dla samorządów, dbają o ochronę środowiska, organizują olimpiady geograficzne i wycieczki.

Geografia fizyczna to zbiorcza nazwa dla wielu dyscyplin naukowych badających środowisko przyrodnicze, jako całość oraz jego poszczególne składniki. Drugi główny dział to geografia społeczno-ekonomiczna, zwana też geografią człowieka, bada bowiem konsekwencje społeczne i gospodarcze naszej aktywności w przestrzeni geograficznej.

Polskie Towarzystwo Geograficzne skupia przedstawicieli wszystkich geograficznych subdyscyplin i specjalności. Współcześni geografowie opracowują strategie i plany rozwoju na wszystkich szczeblach administracji samorządowej.

Profesor Antoni Jackowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego przypomina, że PTG należy do najstarszych stowarzyszeń naukowych na ziemiach polskich. Zrzeszeni tu geografowie angażowali się w tworzenie niepodległego Państwa Polskiego oraz odbudowę państwowości polskiej. Jednym z najbardziej znanych przedstawicieli tej nauki był lwowski profesor Eugeniusz Romer – twórca nowoczesnej kartografii polskiej, wiceprezydent Międzynarodowej Unii Geograficznej.

„Wśród założycieli byli nie tylko wybitni polscy uczeni, nauczyciele i społecznicy, ale także wielcy patrioci. Jednym z głównych celów organizacyjnych było zjednoczenie środowiska geografów podzielonego ponad wiekową niewolą związaną z rozbiorami i zaborami. Geografowie, zwłaszcza Eugeniusz Romer, odegrali główną rolę w procesie ustalania ostatecznego kształtu granic niepodległej Polski” – podkreśla prof. Jackowski.

Zaznacza, że w czasie II wojny światowej geografia znalazła się w grupie tych nauk, które Niemcy uznali za szczególnie niebezpieczne dla III Rzeszy. „Nic zatem dziwnego, że geografowie stanowili tę część polskiej inteligencji, przeciw której w pierwszej kolejności skierowała się nienawiść okupantów niemieckich. Podejmowano walkę z wrogiem niemieckim i sowieckim na polu walki, ale również na niwie naukowej, publikując różne opracowania w wydawnictwach konspiracyjnych, np. Armii Krajowej” – wylicza profesor.

W okresie powojennym PTG włączyło się w proces odbudowy zniszczonej Polski i zagospodarowania tzw. Ziem Odzyskanych. Geografowie brali udział we wszystkich koncepcjach zagospodarowania przestrzennego kraju, znaczną część takich prac sami koordynowali. Uczestniczyli w: pracach nad zmianami podziału administracyjnego, prognozowaniu zmian społeczno-gospodarczych, planach ochrony środowiska i krajobrazu. Geografia polska cieszyła się uznaniem za granicą. Pomimo „żelaznej kurtyny”, naukowcy z sukcesem rozwijali współpracę międzynarodową, a Polska stała się miejscem spotkań geografów świata wschodniego i zachodniego.

Jubileuszowe spotkanie Polskiego Towarzystwa Geograficznego w Warszawie odbyło się 27 stycznia 2018 r. W 2006 roku PTG zostało wpisane na listę organizacji pożytku publicznego. Jednym z podstawowych celów jego działania jest „kształtowanie społecznej świadomości geograficznej”. Służą temu organizowane wycieczki i działalność popularyzacyjna. Ważną rolę edukacyjną spełniają organizowane od 1974 roku Olimpiady Geograficzne dla uczniów szkół średnich. Polscy licealiści wielokrotnie zwyciężali indywidualnie i drużynowo w Międzynarodowych Olimpiadach Geograficznych.

W uznaniu dokonań przedstawicieli tej nauki na przestrzeni stu minionych lat Komitet Nauk Geograficznych PAN uznał rok 2018 Rokiem Polskiej Geografii. Z okazji 100-lecia Towarzystwa i 100-lecia geografii na Uniwersytecie Warszawskim w dniach 12-14 kwietnia zwołany zostanie w stolicy Kongres Polskiej Geografii. Z kolei w Krakowie w dniach 21-23 czerwca odbędzie się konferencja „Rola geografii w utrwalaniu niepodległości Polski i w Jej rozwoju”. Grudniowa konferencja „Geografia jako nauka aplikacyjna” zamknie jubileuszowe obchody w Warszawie.

PAP – Nauka w Polsce

kol/ ekr/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl


Dedykacyjna ilustracja własna redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee”: Stefania Pruszyńska



  

Eugeniusz Romer  (ur. 3 lutego 1871 we Lwowie, zm. 28 stycznia 1954 w Krakowie), polski geograf, kartograf i geopolityk, twórca nowoczesnej polskiej kartografii, profesor Uniwersytetu Franciszkańskiego we Lwowie oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego, Doktor honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego (od 1934 roku) i Uniwersytetu Jagiellońskiego (od 1947 roku), wiceprezydent Międzynarodowej Unii Geograficznej, członek Polskiej Akademii Nauk (od 1952 roku) i towarzystw naukowych w Polsce i na świecie, w tym Polskiego Towarzystwa Geologicznego.

Eugeniusz Romer był twórcą i redaktorem czasopism: „Prace Geograficzne” (od 1918 do 1939 roku) oraz  „Polskiego Przeglądu Kartograficznego” (od 1923 do 1934 roku). Autor licznych prac z zakresu kartografii, klimatologii, geomorfologii i dydaktyki geografii: „Geografia dla klasy pierwszej szkół średnich” (1904), „Mały atlas geograficzny” (1908), „Geograficzno-statystyczny atlas Polski” (1916), „Struktura społeczna i kultura materyalna Polaków i Rusinów w Galicji Wschodniej” (1919), „Polski atlas kongresowy” (1921), „Powszechny atlas geograficzny” (1928), „Ziemia i państwo” (1929), cenionych syntetycznych opracowań: „Pogląd na klimat Polski”, 1938), „Regiony klimatyczne Polski” (1949).

 

Notę  biograficzną na podstawie inf. z Encyklopedii popularnej PWN (1991) oraz Wikipedii

opracowała:  Stefania Pruszyńska

Opracowanie graficznie portretu Eugeniusza Romera : Stefania Pruszyńska


 

poniedziałek, 05 lutego 2018

 





 



Jerzy Grupiński, dyrygent artystyczny Klubu Literackiego „Dąbrówka”, zaprosił tym razem  do prezentacji najświeższych dokonań artystycznych Jolantę Ciecharowską oraz Jacka Juszczyka. 

Wybrane wiersze z tomiku „Moje nowe kłamstwa” czytali na zmianę: autorka tego wydawnictwa Jolanta Ciecharowska i Marek Słomiak. A strofy z pierwszego swojego zbioru poetyckiego prezentował Jacek Juszczyk, który zdecydował się te utwory, gromadzone przez lata, objawić światu pod skromnym nagłówkiem „Wiersze”.

Grafiki Joli Ciecharowskiej, jak przystało na sztukę bezsłowną, lecz wymowną, rozsiadły się tymczasem  jedne − wygodnie w fotelach i na krzesłach, a drugie − w wolnych miejscach na szybach biblioteczki. Aż trudno uwierzyć, że przetrwały do końca całe i pozostawały w milczeniu ponad  dyskusję, która rozgorzała po wystąpieniach poetyckich.

A w chwilach tej ożywionej dysputy poeci, przyparci do muru, starali  się wyspowiadać z treści swoich tez poetyckich i biografii. Jacek Juszczyk, który z medycznego firmamentu w stopniu profesora wstąpił swoją twórczością objawioną publicznie na tym spotkaniu (mając już za sobą prezentacje tego zbioru wierszy na wcześniejszych, ubiegłorocznych spotkaniach  w innych miejscach)  − na poetycki  w „Dąbrówce”, budził  nie lada emocje i sprowokował pytania o żywioły wiążące obie strefy w  intelektualno-artystyczne aktywności.

Z kolei jednego z „kłamstw” Jolanty Ciecharowskiej, skrzętnie zapisanego strofami, a dedykacją kierowanego do mnie, bronił z gracją i  namaszczeniem swoim odczytem Marek Słomiak.

Pośród twórczej klubowej publiczności zasiedli, powitani w naszym gronie bardzo ciepło: związana z klubem, lecz tym razem w misji z ramienia wydawcy zbioru wierszy J. Juszczyka – Dorota Jędraszyk, córka Jacka Juszczyka – Natalia, artysta fotografik, specjalizujący się w fotografii teatralnej,  ubiegłoroczny laureat Nagrody Artystycznej Poznania – Jacek Kulm oraz krytyk sztuki, a jednocześnie eksperymentujący w fotografii artystycznej   Andrzej Haegenbarth.

A że programowe prezentacje nie zaspokoiły wszystkich naszych głodów poznawczych i tym samym wymagały kontynuacji dialogu, zdecydowaliśmy się na klubowy finał artystyczno-towarzyski przy stole kolacyjnym w centrum, nieopodal Urzędu Miasta Poznania.

Stefania Pruszyńska

Fot. 1-12 oraz 14: Stefania Pruszyńska

Fot. 13: Jacek Kulm

Na fotografiach goście i członkowie Klubu Literackiego „Dąbrówka” na spotkaniu 2 stycznia 2018 r. : 

Jolanta Ciecharowska (fot.: 1, 12 i 13), Jerzy Grupiński (z prawej na fot.: 1, 6, 7, 9), prof. Jacek Juszczyk (pośrodku na fot. 1 oraz na fot.:  3, 4, 9 i 13), Natalia Juszczyk (fot.: 2 i 8), Dorota Jędraszyk (z lewej – fot. 8), Jacek Kulm (z tyłu, sygnalizuje victorię, fot. 10), Marek Słomiak (fot.: 2, 3, 9), Stefania Pruszyńska (fot. 13), Barbara Tylman (pierwsza z lewej, fot. 10),  twórcza publiczność – członkowie Klubu Literackiego „Dąbrówka” i goście (fot.: 5, 9, 10).

Fot. 14: Widok ponoworoczny  (2 stycznia 2018 r.) placu Urzędu Miasta Poznania. 

(Patrz też: „Protokół Kulturalny” https://protokolkulturalny.wordpress.com/)



wtorek, 16 stycznia 2018

Inspiracją tematyczną spotkania w styczniu 2018 r., zmyślnie wybraną przez prowadzącą cykl „Ławeczka Literacka Marię Magdalenę Pocgaj, jest hasło: „Korowód poetycki! Styczniowe wierszowanie!”.

Spotkanie, które się odbędzie 21 stycznia 2018 r. o godz. 16.00 w sali wykładowej im. prof. Zygmunta Czubińskiego w Pawilonie Ekspozycyjno-Dydaktycznym Ogrodu Botanicznego w Poznaniu, niewątpliwie zapowiada się ciekawie. Poetyckie prezentacje, przeplatane XVIII-wieczną muzyką dworską na oboju,  flecie i skrzypcach, to oryginalny wybór i tym samym okazja do przypomnienia sobie czy posłuchania na żywo raczej rzadkich w naszej rzeczywistości koncertowej brzmień i utworów, zdecydowanie kojarzących się z wytwornością dworów. Wykonawcami  tych muzycznych atrakcji będą uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Poznaniu, mającego siedzibę na ul. Głogowskiej.

A że sprzymierzeńcami tego wydarzenia są: Poznański Oddział Związku Literatów Polskich i zapewniający uczestnikom godziwe miejsce Ogród Botaniczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,  warto na nie zarezerwować czas i przygotować wiersze.

Polecam miłośnikom poezji i muzyki dawnej. A wytrwałej w tym dziele trzymania batuty artystycznej, literackiej Marii Magdalenie Pocgaj  dziękuję za nadesłane zaproszenie. 

Wstęp  na spotkanie jest wolny.

Stefania Pruszyńska

Oprac. graf. zaproszenia: Maria Magdalena Pocgaj

Anim. oprac.: redGAI



poniedziałek, 15 stycznia 2018

 

Pamięci mojego męża Tadeusza Antoniego Goleni,

zmarłego 5 stycznia 2018 r. w Poznaniu.

Zaangażowanego dziennikarza i pedagoga –

nauczyciela dzieci niesłyszących i wykładowcy. 

 

Stefania Golenia Pruszyńska



 

 

poniedziałek, 01 stycznia 2018
piątek, 29 grudnia 2017

Zarządzanie halą sportowo-widowiskową „Arena”, otwarcie Targów na Poznań oraz wielopoziomowy parking to tylko niektóre pomysły rozwoju Międzynarodowych Targów Poznańskich. Firma odchodzi od tradycyjnego skojarzenia z organizacją stoisk targowych na rzecz wielokierunkowego rozwoju jako międzynarodowe miejsce spotkań.

Najbliższe lata będą dla MTP intensywnym okresem rozbudowy programu wystawienniczego. Oznacza to inwestowanie w najlepsze wydarzenia targowe, które już w tej chwili należą do czołówki europejskich targów. Zarząd planuje również wprowadzić do programu nowe wydarzenia targowe. Trwają prace koncepcyjne i organizacyjne dotyczące targów, które na polskim rynku odbędą się po raz pierwszy. Równocześnie zarząd rozważa opcję przejmowania dobrych targów w Polsce o już zbudowanej renomie.

Inwestycje infrastrukturalne. Międzynarodowe Targi Poznańskie przez najbliższych pięć lat czeka mnóstwo inwestycji. Obecnie w przebudowie znajduje się pawilon nr 6 i 6A, w przyszłym roku będzie przebudowany pawilon nr 4. Wyremontowane zostaną jeszcze dwa przejścia między halami – między „piątką” i „czteropakiem”. Po tych inwestycjach wszystkie hale MTP będą odnowione, a poznańska infrastruktura stanie się w ten sposób jedną z najbardziej konkurencyjnych na świecie.

Parking MTP. Budowa parkingu rozpocznie się wiosną 2018 roku. Obiekt ten, planowany jako pięciokondygnacyjny z lokalizacją między pawilonem 1 a 15, będzie oddany do użytku jesienią tego samego roku. Ta inwestycja stworzy ponad 400, a w przyszłości docelowo 1200 nowych miejsc parkingowych. Będą z nich korzystać goście MTP i mieszkańcy. Dla samochodów ciężarowych zostaną przygotowane redy poza miastem lub na jego obrzeżach. W ten sposób miasto pozbędzie się korków i sytuacji blokowania ulic  w pobliżu targów przez samochody dostawcze. 

Otwarcie terenu MTP dla poznaniaków. MTP pracują nad koncepcją wydzielenia z obecnego obszaru targów nowego centrum kulturalnego Poznania. Część terenu będzie otwarta dla ruchu pieszego. Pojawi się w niej więcej zieleni. Wydzielony teren ma obejmować pawilon nr 15, gdzie dziś w Sali Ziemi odbywają się koncerty, spektakle i kongresy, pawilon nr 2, czyli halę koncertową, pawilon nr 1 oraz pawilon nr 12. Pawilon nr 1 ma być miejscem spotkań, gdzie tworzy się biznes. Pojawi się opcja coworkingu, akcelerator start-upów, przestrzeń do prezentowania idei miejskich. W „dwunastce” planowane jest interaktywne muzeum polskiej gospodarki i historii targów.

Finansowanie inwestycji. Zarząd MTP poszukuje możliwości pozyskania środków na inwestycje poprzez sprzedaż terenów w Żernikach oraz działki pomiędzy ulicami Grunwaldzką, Matejki a Ułańską.

MTP jest właścicielem ok. 200 ha ziemi rolnej w Żernikach. Teren ten jest nieutwardzony, bez uzbrojenia i infrastruktury potrzebnej do organizacji wydarzeń targowych. Organizacja targów na tym terenie wymagałaby wydatków rzędu dziesiątek, jeśli nie setki milionów złotych. Przeprowadzone analizy pokazują, że taka inwestycja nie byłaby opłacalna. MTP chcą sprzedać teren w etapach. Środki wykorzystają na rozwój swojej działalności i inwestycje na terenie macierzystym. 

MTP są właścicielem 6,5 ha gruntu między ulicami Grunwaldzką, Matejki a Ułańską. Obecnie znajduje się na nim parking, który ze względu na odległość od hal targowych nie jest funkcjonalny. Teren ma zostać sprzedany do roku 2019. Pozyskane środki zostaną wykorzystane na budowę wielopoziomowego parkingu na terenie macierzystym MTP. MTP chcą zadbać o to, by po sprzedaży dzielnica nie straciła swojego unikatowego charakteru, dlatego zabiegają o ustalenie warunków zabudowy dla tego obszaru.

Przemysł spotkań. Działalność Międzynarodowych Targów Poznańskich opiera się dziś na siedmiu filarach. To już nie tylko targi rozumiane jako rozmowy biznesowe prowadzone na stoiskach, ale przemysł spotkań. W skład tego przemysłu wchodzi m.in.: organizacja kongresów, konferencji, megaeventów, kiermaszy, ale też wydarzeń kulturalnych czy sportowych. Naturalną drogą rozwoju biznesu jest więc dla MTP pozyskanie dodatkowej przestrzeni, dlatego zarząd MTP stara się o uzyskanie roli operatora hali sportowo-widowiskowej „Arena”.

„Arena”. Zarządzanie „Areną” pozwoli pozyskiwać nowe wydarzenia, na które nie było już miejsca na naszych rodzimych terenach. Hala będzie miejscem wydarzeń sportowych oraz wydarzeń kulturalnych, festynów i kiermaszy. Prace zachowają unikatowy charakter elewacji budynku. Modernizacja obejmie m.in.: instalację elektryczną, wodno-kanalizacyjną, oświetlenie, nagłośnienie oraz  zainstalowanie klimatyzacji. Niezbędna będzie budowa parkingu. Remont rozpocznie się pod koniec 2018 roku i zakończy się w 2020 roku.

Inf. prasową Centrum Prasowego MTP nadesłała Karolina Nawrot, rzecznik prasowy MTP

 


(oredGAI)

Fot.:  Stefania Pruszyńska

Na fot.: Iglica MTP, paw. 11.




poniedziałek, 25 grudnia 2017

 

 

 Ilustracja: Z Betlejem, Stefania Pruszyńska

(miniatura oryginału, technika własna)

Wszelkie prawa zastrzeżone



czwartek, 21 grudnia 2017
poniedziałek, 18 grudnia 2017






Betlejem Poznańskie 2017, zorganizowane jak w ubiegłym roku zarówno na placu Wolności, jak i na Starym Rynku, będzie czynne jeszcze kilka dni – do 22 grudnia. Tegoroczne równie liczne i wabiące tłumy  mieszkańców atrakcje jarmarku przedświątecznego zdominowały karuzele, zwłaszcza górujący nad otoczeniem diabelski młyn, zwany też czarcim kołem. Co zaś szczególnie warte zauważenia, dzisiaj i jutro dla dzieci jest wyjątkowa okazja bezpłatnej przejażdżki na karuzelach w godzinach od 11.00 do 14.00, bowiem prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak postanowił o takim dla nich prezencie.

Z daleka już widoczny diabelski młyn, bodaj  tylko nieco niższy od tego we Wiedniu, na którym zażywałam  nielichych wrażeń w latach 90., to szansa na przygodę dla miłośników dreszczu i jednocześnie zerkania z wysoka na panoramę pobliskiej okolicy placu Wolności i dalszej − Poznania. Kolejna karuzela to niezwykłych barw sanna z wesołymi reniferkami. Jako żywo przypomina podróż z Mikołajem z Laponii, w którego rolę chętnie się wcielają dorośli asystujący dzieciom. W karuzelowych saniach mogą jednak również samodzielnie zasiadać dzieci od szóstego roku życia. Roller coaster jest z kolei dostępny do jazdy bez dorosłych dopiero dla siedmiolatków. Natomiast dla trzylatków uruchomiono karuzelę wenecką. Dzisiejszy, a także jutrzejszy prezent od prezydenta Poznania jest wyłącznie przeznaczony dla dzieci do 15. roku życia, zatem dorośli, zdecydowani na wspólną przejażdżkę z milusińskimi na karuzeli, nie będą zwolnieni z opłaty.

A co przyciąga uwagę na jarmarku? Dużym powodzeniem cieszą się tradycyjne wigilijne i świąteczne przyprawy i dodatki do wiktuałów.  Spośród innych jarmarkowych specjalności i pokus jest i taka, której rzadko kto się opiera – podkowa szczęścia z wyrytym na niej „Twoim imieniem”, jak głosi hasło minikuźni, lub na życzenie – możliwym każdym innym wybranym imieniem. A podków przybywa. Kowal, z należnymi tej już rzadkiej profesji –  mocą i powagą, czyni swoje dzieło młotem na położonej na kowadle rozżarzonej do czerwoności, formowanej podkowie. Postukiwania i przenikliwe dźwięki metalicznego pobrzękiwania przyciągają gromady zainteresowanych.

A że Boże Narodzenie tuż-tuż i zima za pasem, przezorni czy ciągle jeszcze poszukujący nadzwyczajnie oryginalnych, lecz zarazem praktycznych prezentów dla bliskich i przyjaciół, przystają raz przed stoiskami z jakimiś drobiazgami, raz z galanterią. Bądź skupiają się na ekspozycjach artykułów ozdobnych na choinkę, świątecznego wystroju domu czy tropieniu specjalnych szat i dzwonków   w dzień Wigilii, 24 grudnia, przecież niezbędnych w misji obdarowywania dzieci prezentami...

Tradycja z mową wielu kultur. W wątki religijne nawiązujące do narodzin Dzieciątka Jezus, do których odwołuje się na placu Wolności wieża z artystyczną wizją tamtych wydarzeń, wpisano w tegoroczne Betlejem Poznańskie kojarzące się z atmosferą Gwiazdki symbole bajkowe i legend – bliskie zwyczajom tworzącym wielostylistyczną tradycję.

A któż  z nas nie jest rozmiłowany w bajkach filmowych i ich okrytych sławą i sympatią gwiazdach i gwiazdorach?! Sama doznałam radości, gdy  podczas mojej późnopopołudniowej  wyprawy reporterskiej 7 grudnia br. do Betlejem Poznańskiego nagle pojawiły się nieopodal, tuż przy kramikach, aż dwie wysłanniczki Walta Disneya – uśmiechnięte Myszki Miki.

Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska

Fotografie z Betlejem Poznańskiego w dniu 7 grudnia 2017 r.


środa, 13 grudnia 2017

Głównymi bohaterami organizowanej co rok w Sztokholmie 10 grudnia uroczystej ceremonii są  uhonorowani Nagrodą Nobla za swoje wybitne osiągnięcia przedstawiciele: fizyki, chemii, fizjologii i medycyny, literatury, ekonomii i działalności na rzecz pokoju – dziedzin wyznaczonych przez Alfreda Nobla, fundatora tej nagrody. 

W ubiegłą niedzielę przed licznym audytorium i w odświętnej oprawie w Filharmonii Sztokholmskiej złote medale i dyplomy Nagrody Nobla odebrali z rąk króla Szwecji Karola XVI Gustawa reprezentujący fizykę – Rainer Weiss, Barry C. Barish, Kip S. Thorne,  chemię  – Jacques Dubochet, Joachim Frank i Richard Henderson, fizjologię i medycynę – Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash i Michael W. Young, ekonomię  – Richard H. Thaler, laureat Literackiej Nagrody Nobla – brytyjski pisarz Kazuo Ishiguro. Natomiast Pokojową Nagrodę  Nobla, przyznaną ICAN – Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej, przyjmowała przedstawicielka tej organizacji  w Oslo. 

W fizyce uwagę i  uznanie Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk zdobyła budowa detektora LIGO i obserwacje fal grawitacyjnych. To zasługa laureatów tegorocznej Nagrody Nobla: Rainera Weissa, Barry`ego C. Barisha oraz Kipa S. Thorne`a. Detektor LIGO dokonał pierwszej bezpośredniej obserwacji fal grawitacyjnych. Kolejnym osiągnięciem badaczy jest zbudowanie przez nich interferometrów – urządzeń wykrywających fale grawitacyjne. Nauka zdobyła nowe narzędzie do obserwowania czasoprzestrzeni,  które astrofizyk prof. dr hab. Michał Bejger z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (CAMK)  porównuje do „ucha”, podczas gdy popularne już w obserwacji naukowej teleskopy stanowią dla badaczy „oko”. „Dzięki niemu możemy z dużą dokładnością wykrywać rzeczy, których nie widać, jak np. czarne dziury” – tak w rozmowie z PAP objaśnia prof. Bejgier, który wraz z zespołem z Virgo-POLGRAW  (tworzą go m.in. astrofizycy z CAMK) uczestniczy w projekcie LIGO w ramach międzynarodowego konsorcjum LIGO-Virgo. 

Królewska Szwedzka Akademia Nauk za najwybitniejszych w tym roku w dziedzinie chemii uznała: Jacquesa Dubocheta, Joachima Franka i Richarda Hendersona. Zostali oni docenieni za wniesienie do nauki prac nad metodą mikroskopii krioelektronowej, umożliwiającą obrazowanie dużych cząsteczek biologicznych (biomolekuł) w rozdzielczości niemal atomowej. W praktyce te osiągnięcia naukowe tegorocznych noblistów z chemii otwierają nową erę w dziedzinie badań biochemicznych.  

Fizjologia i medycyna odnotowała kolejne przyznawane przez Instytut Karolinska laury Nobla, które za odkrycie molekularnych mechanizmów kontrolujących rytmy okołodobowe organizmów otrzymali w Sztokholmie trzej Amerykanie: Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash i Michael W. Young.

Tegoroczny noblista literacki  brytyjski pisarz Kazuo Ishiguro zasłużył się w opinii Akademii Szwedzkiej  tym, że w swoich powieściach „o wielkiej emocjonalnej sile odkrył pustkę kryjącą się za iluzorycznym  poczuciem łączności ze światem”. Pisarz ten jest autorem powieści: „Malarz świata ułudy” – najbardziej znanej, „Pejzaż w kolorze sepii” i „Okruchy dnia”.  Te wydawnictwa są również  dostępne dla polskich czytelników w Polsce – ukazały się  w polskich przekładach.

Przyznawaną przez Komitet Noblowski Nagrodą Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii tym razem wyróżniono Richarda H. Thalera. Naukowca doceniono za „wkład w ekonomię behawioralną”. To dziedzina, która posługuje się wynikami badań socjologicznych i psychologicznych do weryfikacji założeń ekonomii. Ekonomia behawioralna rozrasta się o wiele dziedzin, przydatnych w badaniach i ekonomii społecznej. W werdykcie Szwedzkiej Akademii Nauk wskazano, że profesor Richard Thaler swoimi badaniami i teoretycznymi rozpoznaniami umożliwił łączenie analiz ekonomicznych z psychologicznymi motywami indywidualnego podejmowania decyzji. Profesor R. Thaler jest związany pracą z  Uniwersytetem i Szkołą Biznesu w Chicago.

Norweski Komitet Noblowski przyznał Pokojową Nagrodę Nobla Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej – ICAN (International Campaign to Abolish Nuclear Weapons), organizacji założonej w 2007 r. w Australii, mającej obecnie siedzibę w Genewie, która od początku wytrwale wskazuje na katastrofalne humanitarne konsekwencje użycia w jakikolwiek sposób broni jądrowej  oraz podejmuje wysiłki, by osiągnąć zakaz takiej broni w skali całego świata. Temu ma służyć traktat podpisany przez wszystkie kraje. O przyjęcie takiego traktatu ICAN zabiegała już w lipcu br. w ONZ, lobbując na jego rzecz. Nie poparło go jednak 9 mocarstw jądrowych. ICAN to organizacja mająca formę koalicji wielu organizacji ze 100 krajów. Przewodniczy jej Beatrice Fihn, która przedstawicielom mediów przekazywała, że otrzymana nagroda posłuży do dalszych działań na rzecz uwolnienia świata od broni jądrowej.

W przeszłości, po ocenie niezwykle dramatycznych skutków, osiągnięto takie porozumienia i wprowadzono m.in. zakazy broni chemicznej i biologicznej.  

Stefania Pruszyńska

Informacje źródłowe: witryna www.nobelprize.org, PAP - Nauka w Polsce, TVN, Wikipedia