| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee”(nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu), Słonecznie Was witam i zapraszam do odwiedzin Salonów mojej gazety, życząc inspirującej i miłej lektury - Redaktor naczelna. Statystyki Gazety Autorskiej „IMPRESJee”. * Liczba wizyt: 6 653 960 ** Liczba wizyt z podstronami: 8 924 039. W Blox - Gazeta Autorska „IMPRESJee” na pierwszym miejscu popularności w kategorii: Media
środa, 19 kwietnia 2017

Równo 90 lat temu, 9 kwietnia 1927 w Turynie, przyszedł ma świat Jacek Rafał Karpiński, inżynier elektronik i informatyk, żołnierz Szarych Szeregów – człowiek, który mógł zapewnić Polsce czołową pozycję w światowej informatyce.

Karpiński był synem Adama Karpińskiego, konstruktora lotniczego i himalaisty oraz Wandy Czarnockiej-Karpińskiej, lekarki i alpinistki. Na początku lat 70. stworzył najlepszy minikomputer na świecie, jednak socjalistyczny ustrój nie pozwolił mu osiągnąć sukcesu na miarę Apple czy Microsoftu.

Podczas II wojny światowej działał w Szarych Szeregach, w Batalionie Zośka (był w tym samym plutonie co Krzysztof Kamil Baczyński). Drugiego dnia powstania warszawskiego został postrzelony w kręgosłup. Choć częściowo sparaliżowany, przeżył kapitulację powstania i został ewakuowany. Udało mu się odzyskać zdrowie, ale do końca życia utykał. Okupacyjna przeszłość Karpińskiego sprawiła, że komunistyczne władze nie były mu przychylne.

Po rehabilitacji, w roku 1946, rozpoczął studia na Politechnice Łódzkiej, później przeniósł się na Politechnikę Warszawską, którą ukończył w marcu 1951 (mniej więcej pół roku po tym, jak w słonecznej Kalifornii przyszedł na świat przyszły współtwórca Apple, Steve Wozniak).

Z uwagi na okupacyjną przeszłość po studiach Karpiński miał problem ze znalezieniem stałej pracy. W końcu znalazł zatrudnienie jako konstruktor w zakładach wytwórczych sprzętu elektronicznego Warel w Warszawie. Jego dziełem był nadajnik NPK-2 o mocy dwóch kilowatów. W roku 1955 (gdy za oceanem urodzili się Bill Gates i Steve Jobs) został adiunktem w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. Brał udział w konstruowaniu pierwszych aparatów USG, jednak wkrótce okazało się, że jego powołaniem są maszyny liczące.

W roku 1957 w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki skonstruował lampową maszynę AAH, która na podstawie analizy harmonicznych Fouriera prognozowała pogodę. Dwa lata później powstał pierwszy na świcie tranzystorowy analizator równań różniczkowych AKAT-1, którego piękną obudowę zaprojektowano na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

W roku 1960 Karpiński był jednym z sześciu laureatów ogólnoświatowego konkursu młodych talentów techniki UNESCO. W nagrodę wyjechał do USA, gdzie studiował m. in. na Harvardzie i w Massachusetts Institute of Technology. W wywiadzie dla CRN udzielonym w roku 2007 Karpiński wspominał: „Przyjmowano mnie jak króla. Byłem tym zresztą bardzo onieśmielony. Miałem zaledwie trzydzieści kilka lat. Po studiach poprosiłem o możliwość odwiedzenia całej długiej listy firm i uczelni. UNESCO zgodziło się. W Caltechu witał mnie rektor ze wszystkimi dziekanami, w Dallas – burmistrz miasta. I wszyscy chcieli, żebym dla nich pracował, począwszy od IBM, a skończywszy na uniwersytecie w Berkeley. W San Francisco proponowano mi nawet stworzenie własnego instytutu”.

Dlaczego nie został w USA, gdzie mógłby w pełni wykorzystać swoje możliwości? „Nie wiem, czy można to nazwać patriotyzmem, ale ja po prostu chciałem pracować dla Polski. Zawsze wierzyłem, że ruscy kiedyś sobie pójdą. A technologia zostanie. Poza tym uważałem, że to nie byłoby w porządku – wyjechać na delegację i zostać. Spotkałem Polaków, którzy tak postąpili, i nie sądziłem, żeby to było uczciwe. Wiedziałem, że w PRL będę żył w niewoli, ale wierzyłem też, że normy moralne obowiązują niezależnie od sytuacji. I jeszcze jedno: nie mogłem zostawić mojej mamy” – powiedział w jednym z wywiadów.

Po powrocie do kraju skonstruował perceptron – sieć neuronową, która rozpoznawała otoczenie za pomocą kamery i potrafiła się uczyć. Był to drugi taki perceptron na świecie, (opracowany mniej więcej wtedy, gdy nastoletni Wozniak zbudował swój pierwszy komputer).

Kolejnym dziełem Karpińskiego był skaner do analizy fotografii zderzeń cząstek elementarnych, wspomagany przez własnej konstrukcji komputer KAR-65. KAR 65 był 30 razy tańszy i 2 razy szybszy niż produkowane wówczas w Polsce komputery ODRA – wykonywał 100 tysięcy operacji na sekundę.

Jednak prawdziwie rewolucyjny był K-202 i sama koncepcja minikomputera – zdefiniowanego przez Karpińskiego jako mała, lecz w pełni funkcjonalna maszyna kosztująca poniżej 10 tys. dolarów. W latach 60. XX wieku komputery były wielkimi, coraz mocniejszymi maszynami, wymagającymi specjalnych klimatyzowanych pomieszczeń i zużywającymi mnóstwo energii.

Na początku lat 70. nastoletni Jobs eksperymentował właśnie z LSD i marihuaną, a Wozniak zaczął konstruować kalkulatory dla Hewlett-Packarda. Karpiński wraz ze współpracownikami zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer na układach scalonych małej i średniej skali integracji, kosztujący około 5 tys. dolarów – a więc bardzo tani jak na swoje możliwości. Jego jednostka centralna o 16-bitowym procesorze miała wielkość walizki i mogła wykonywać milion operacji na sekundę – więcej niż komputery osobiste wytwarzane dekadę później. Komputer ważył zaledwie 35 kilogramów, a pobór mocy sięgał 700 watów.

Pamięć można było rozszerzyć teoretycznie do 8 megabajtów (co jednak byłoby wówczas niezwykle kosztowne) – w czasach, gdy najlepsze tego rodzaju konstrukcje obsługiwały 64 kilobajty. Jeśli nabywca potrzebował większej mocy, mógłby dołożyć kolejny moduł procesora (jednak konfiguracja z więcej niż czterema procesorami nie byłaby efektywna).

Niestety, K202 nie był kompatybilny z socjalistycznym systemem RIAD, a jeden z oceniających maszynę decydentów argumentował, że „gdyby dało się stworzyć komputer wielkości walizki… już dawno zrobiliby to Amerykanie”.

Mimo przeszkód zespół Karpińskiego skonstruował w ciągu roku prototyp K202 i zademonstrował go podczas Międzynarodowych Targów Poznańskich w 1971 r. Stoisko odwiedzili między innymi I sekretarz KC PZPR Edward Gierek oraz główny konstruktor komputerów radzieckich - obaj byli pod wrażeniem. „Powstał minikomputer na elementach elektronicznych czwartej generacji, stanowiący w swojej klasie najbardziej uniwersalną maszynę świata. Liczy z szybkością miliona operacji na sekundę i w tym dorównują mu tylko amerykański minikomputer Super-Nova i angielski Modular One (najnowsza Odra-1304 liczy 20 razy wolniej)” – relacjonowała ówczesna prasa.

Na Zachodzie nie brakowało pieniędzy ani zaawansowanych technicznie elementów, w Polsce byli dobrze wyszkoleni inżynierowie. Dzięki finansowemu wsparciu firm brytyjskich Data-Loop i MB Metals współpracujących z Biurem Handlu Zagranicznego METRONEX udało się rozpocząć produkcję K202 i wyprodukować 30 egzemplarzy, z których 15 wyeksportowano do Wielkiej Brytanii, a resztę zakupiły różne instytucje krajowe. Jeden trafił do Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN), inny przepracował blisko dwadzieścia lat w Hucie im. Lenina w Krakowie.

Ale w wyniku sporów i konfliktu interesów, jak również problemów z przejściem od montażu prototypów do produkcji seryjnej i płatnościami dewizowymi, produkcję komputera przerwano. Jego projekt został później wykorzystany w produkowanej głównie z krajowych części maszynie Mera-400, która jednak nie była już konkurencją dla nowych konstrukcji zachodnich. Z powodu administracyjnej i technologicznej niewydolności centralnie sterowanej gospodarki socjalistyczny przemysł komputerowy stracił szansę na skuteczne konkurowanie z IBM czy DEC. Jeszcze w latach 1985-1988 Przedsiębiorstwo Zagraniczne Amepol wytwarzało komputer MX-16, będący rozwinięciem Mery-400.

Gdy Gates studiował na Harvardzie (rzucił studia, by założyć Microsoft), Karpińskiego odsunięto od prac nad komputerami. Nie był w stanie znaleźć pracy zgodnej ze swymi kwalifikacjami i doświadczeniem. Nie mógł też wyjechać za granicę, ponieważ odmówiono mu paszportu.

W 1976 roku Jobs, Wozniak i mniej znany Ronald Wayne właśnie założyli firmę Apple (w latach 1980-83 jej komputery sprzedawały się najlepiej na świecie). Zaledwie dwa lata później Karpiński osiadł na wsi pod Olsztynem, gdzie zaczął hodować drób i świnie. Mimo deklarowanej „odnowy” po roku 1980 władze nie zgodziły się na objęcie przez konstruktora kierowniczego stanowiska w Instytucie Maszyn Matematycznych ani w zakładach MERA.

Karpiński wyemigrował w końcu do Szwajcarii, gdzie zatrudnił się u Stefana Kudelskiego, producenta profesjonalnych magnetofonów NAGRA. Później skonstruował sterowanego głosem robota oraz „inteligentne pióro” – Pen-Readera, czyli ręczny skaner do wczytywania tekstu.

Do kraju powrócił w 1990 roku. Był doradcą w dziedzinie informatyki Leszka Balcerowicza i Andrzeja Olechowskiego. Chciał produkować w Polsce Pen Readera oraz kasy fiskalne, jednak wpadł w problemy finansowe. Przez pewien czas dorabiał projektowaniem witryn internetowych.

(Tymczasem w roku 1997 Steve Jobs powraca do Apple, by znów uczynić firmę wielką, a majątek Billa Gatesa przekracza w roku 1999 100 mld dolarów).

Jacek Karpiński zmarł 21 lutego 2010 we Wrocławiu, w wieku 83 lat. Spoczywa w grobie rodzinnym na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie. Jego dzieła – AKAT-1, Perceptron, KAR-65 i K- 202 znajdują się w zbiorach warszawskiego Muzeum Techniki.

Został trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, w roku 2009 otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, a pośmiertnie, w roku 2010 Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. (PAP)

pmw/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl



niedziela, 16 kwietnia 2017
czwartek, 13 kwietnia 2017

„Rozważni i romantyczni. Spojrzenie 100 lat później” to tytuł konkursu literackiego, którym Wydawnictwo Miejskie Posnania i Fundacja Rozwoju Miasta Poznania chcą uczcić 100. rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego i zaakcentować znaczenie tego wydarzenia.

Autorzy mają rok na stworzenie powieści i nadesłanie jej do Organizatorów. Utwory przyjmowane są w formie elektronicznej (plik tekstowy DOC lub RTF) do 17 marca 2018 roku, do godz. 23:59. Prace należy przesłać na adres: konkurs.powstaniewlkp@wm.poznan.pl (w tytule e-maila wpisać: Konkurs „Rozważni i Romantyczni. Spojrzenie 100 lat później”).

Wymagana objętość tekstu: od 320 tys. do 800 tys. znaków (ze spacjami). Uczestnik poza powieścią zobowiązany jest do przesłania jej streszczenia (o objętości maksymalnie 2500 znaków ze spacjami).

Nadesłane utwory oceniać będzie Jury w składzie:  prof. UAM dr hab. Wiesław Ratajczak – przewodniczący Jury, prof. UAM dr hab. Przemysław Matusik, Andrzej Niziołek, Katarzyna Wojtaszak, Anna Sochacka, Tadeusz Kieliszewski, Katarzyna Kamińska, Tomasz Janas, Jan Kaczmarek, Piotr Grzelczak.

Ogłoszenie wyników konkursu przewidywane jest w połowie 2018 roku. Autorka czy Autor zwycięskiej powieści otrzyma nagrodę w wysokości 20 000 złotych. Zwycięska powieść zostanie opublikowana w formie książkowej drukiem oraz w formie e-booka (najpóźniej do końca 2018 roku).

Partnerami Konkursu są: Biblioteka Raczyńskich i Wielkopolskie Muzeum Niepodległości.

Regulamin Konkursu, formularz zgłoszeniowy i umowy są dostępne w  witrynie Organizatora i równoległej publikacji w Portalu Autorskim IMPRESJee.pl

http://impresjee.pl/rozwazni-i-romantyczni-spojrzenie-100-lat-pozniej-konkurs-na-powiesc-o-powstaniu-wielkopolskim/

(ored)

Grafika: Oazy myśli, Stefania Pruszyńska



wtorek, 11 kwietnia 2017

Poznańskie koziołki w kwartecie ulicznym na osiedlu Bolesława Chrobrego w Poznaniu. Jaskrawość ich artystycznych szat bije w oczy. W takiej kondycji zastałam ten cichy a przyciągający uwagę przechodniów egzotyczny kwartet w samo południe 29 marca 2017 r.

Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska 



poniedziałek, 10 kwietnia 2017

 

 

Dzisiaj,  10 kwietnia,  mija siódma rocznica katastrofy pod Smoleńskiem. MSWiA upamiętniło to tragiczne wydarzenie, w którym zginęli Lech Kaczyński, prezydent RP, wraz z małżonką Marią Kaczyńską i najwyżsi przedstawiciele władz państwowych. MSWiA przygotowało i prezentuje okolicznościowy baner „Pamiętamy – rocznica katastrofy smoleńskiej”.

W tragicznym locie uczestniczyła delegacja z udziałem polskich władz państwowych, dowódców sił zbrojnych, duchowieństwa i wielu instytucji, która udawała się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęło w sumie 96 osób.

W rocznicę katastrofy w całej Polsce odbywają się obchody upamiętniające jej ofiary. W ich intencji odprawione zostaną msze, pamięci ofiar poświęcone będą również marsze, koncerty i wystawy.

(oRedGAI)

Inf. i fot.  nadesłał Wydział Prasowy MSWiA 

 


 

Redakcja Gazety Autorskiej „IMPRESJee” załącza linki do zachowanej w zasobach publikacji archiwalnych z 22 kwietnia 2010 r. - listy ofiar  katastrofy pod Smoleńskiem, przytoczonej  za witryną Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Lista ta obejmuje 3 części publikacji: 

cz. 1

http://impresjeee.blox.pl/2010/04/Lista-ofiar-katastrofy-samolotu-prezydenckiego-2.html

cz.2

http://impresjeee.blox.pl/2010/04/Lista-ofiar-katastrofy-samolotu-prezydenckiego-1.html

cz. 3

http://impresjeee.blox.pl/2010/04/Lista-ofiar-katastrofy-samolotu-prezydenckiego.html



niedziela, 09 kwietnia 2017

 

Imaginacja wczesnowiosenna III (miniatura oryginału, technika własna), Stefania Pruszyńska



czwartek, 06 kwietnia 2017

 

Jan Izydor Sztaudynger

Bajka o cyniku

Mistyk

Wystygł.

Wynik:

Cynik.

 

Memento mori

Memento mori między osłami

Brzmi: Salami!

 

Do ptaszka

Tak ptaszku śpiewaj swoje kuranty,

By jedni mieli za pro, a drudzy za anty.

 


Biografia. Jan Izydor Sztaudynger (ur. 28 kwietnia 1904 roku w Krakowie, zm. 12 września 1970 roku tamże) – polski poeta, satyryk, teoretyk lalkarstwa, tłumacz. Pseudonimy: Dr J. Szt.; J. S.; J. Szt.; Jan Kokowski; Jan Korab; Jan Szt.; JANSZT; Józef Czosnowski; JSZT.; Szt.; Świerszcz. Syn Izydora Jana Józefa i Anny z Kokowskich. Mąż Zofii Jankowskiej, ojciec Anny Sztaudynger-Kaliszewicz, doktor socjologii oraz propagatorki jego twórczości, oraz Jana Jacka Sztaudyngera, profesora zwyczajnego Katedry Ekonometrii na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

Edukacja. Uczęszczał do Wzorcowej Szkoły Ćwiczeń przy Seminarium nauczycielskim w Krakowie. Po wybuchu pierwszej wojny światowej ewakuował się wraz z rodzicami do Brna na Morawach, gdzie kontynuował naukę na Prywatnych Polskich Kursach Gimnazjalnych. W roku 1915 podjął naukę w II Gimnazjum im. Króla Jana Sobieskiego w Krakowie. Po ukończeniu gimnazjum i zdaniu matury poeta podjął jednocześnie studia polonistyczne i germanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1923 roku ukończył roczne Studia Pedagogiczne, a rok później uzyskał tytuł doktora filozofii na podstawie prac: „Stosunek Garczyńskiego do religii” oraz „Wpływ Goethego na Garczyńskiego”.

Po ukończeniu studiów Sztaudynger objął posadę nauczyciela języka polskiego w gimnazjum im. Władysława Jagiełły w Dębicy, a po odbyciu służby wojskowej w Szkole Podchorążych Piechoty w Zaleszczykach przeniósł się do Bydgoszczy, gdzie wykładał przez pół roku w Męskim Seminarium Nauczycielskim.

W Poznaniu. W 1930 roku przeprowadził się do Poznania, gdzie przez cztery lata wykładał w Seminarium Nauczycielskim im. Ewarysta Estkowskiego. Ożenił się z Zofią Jankowską, a w roku 1933 urodziła mu się córka Anna. W roku 1934 zatrudnił się jako wykładowca w Państwowej Szkole Wydziałowej.

Podczas wojny. Po wybuchu wojny Sztaudynger został aresztowany przez Niemców, osadzony w obozie przejściowym i przesiedlony do wsi Malice w Sandomierskim. W Opatowie brał udział w tajnym nauczaniu w miejscowym gimnazjum.

W roku 1944 dotarł do Lublina i przy PKWN objął stanowisko w Resorcie Kultury i Sztuki. Po wojnie osiedlił się w Łodzi. Objął na krótko posadę kierownika literackiego Teatru Lalek „Biedronka” Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, a do marca 1950 pracował jako referent literatury w Wydziale Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi.

W roku 1946 urodził się syn Jacek i od tego roku poeta współpracował z Centralnym Instytutem Kultury. W latach 1947–1950 mieszkał również w Szklarskiej Porębie. W roku 1961 wyprowadził się z Łodzi do Zakopanego.

W ostatnich latach życia Jan Sztaudynger zmagał się z ciężką chorobą. Dwudziestokrotnie leżał w szpitalach m.in. w Krakowie, Łodzi i Warszawie. Zmarł w Klinice Hematologicznej J. Aleksandrowicza w Krakowie 12 września 1970 roku. Pochowano go na cmentarzu Salwatorskim trzy dni później.

Twórczość. W literaturze przedmiotu obecne są trzy daty debiutu literackiego: 1923, 1924, 1925. Jako eseista debiutował w roku 1923 artykułem Listy”, opublikowanym w praskim czasopiśmie „Divadelni”. Podczas studiów należał do grupy literackiej „Helion”, a w maju 1923 roku zorganizował w sali Kopernika w Collegium Novum pierwszy własny wieczór poetycki. W 1925 roku ukazał się w nakładem poznańskiej Księgarni Świętego Wojciecha debiutancki tomik poezji „Dom mój”, do którego napisał wstęp Karol Hubert Rostworowski.

W 1930 roku został członkiem Związku Zawodowego Literatów Polskich. Publikował artykuły, recenzje, wiersze m.in. w „Kurierze Literacko-Naukowym”, „Dzienniku Poznańskim Czasie”, „Tęczy”, „Dwutygodniku Literackim”. Działał również w kabarecie „Klub Szyderców”, kierowanym przez Artura Marię Swinarskiego. W latach 1930–1935 wydał dwa wiersze okolicznościowe, wydrukowane w niewielkich nakładach: „Ballada o Stanisławie Wysockiej” oraz „Kasprowicz”, napisany specjalnie dla uczestników uroczystości otwarcia Działu Kasprowiczowskiego Muzeum Miejskiego w Poznaniu, oraz pięć tomików wierszy.

Po zamieszkaniu w Szklarskiej Porębie w 1947 roku uczestniczył w życiu literackim Jeleniej Góry i okolic. Udzielał się w organizowanych przez Klub Literacki (potem Związek Zawodowy Literatów Polskich, Oddział Dolnośląski) odczytach, które służyły stopniowemu przywracaniu życia kulturalnego na Ziemiach Zachodnich. Obecny był również na Pierwszym Zjeździe Polskich Pisarzy Ziemi Sudeckiej, który odbył się w dniach 8–11 maja 1947 roku. Podczas pobytu w Szklarskiej Porębie Sztaudynger napisał szereg wierszy, które drukiem ukazały się w tomie „Puch ostu” (1958). W roku 1946 wydał tomik wierszy: „Strofy wrocławskie”. W roku 1954 ukazał się tomik fraszek „Piórka”. W latach 1961-1968 ukazały się w wydawnictwie Nasza Księgarnia cztery tomiki wierszy dla dzieci.

Twórczość literacka Jana Sztaudyngera była wyrazem afirmacyjnej postawy wobec życia. Inspiracje czerpał z obserwacji świata przyrody, dzieł sztuki, poznawaniu legend miasta. Znany przede wszystkim z publikacji fraszek i uznawany za „odnowiciela tego gatunku”. W pewnym opracowaniu czytamy: „Quote-alpha.png Sztaudynger chciał wyprostować nieco wykoślawione pojęcie fraszki i przywrócić jej znaczenie poetyckie”.

Lalki i kukiełki. Teatr. Wątek poznański. W latach 1935–1937 prowadził prace badawcze dotyczące tradycji i organizacji teatrów lalkowych i w związku z tym podróżował po Europie. Wyniki studiów zamieścił w pionierskiej pracy „Marionetki”. W 1937 roku Sztaudynger objął posadę instruktora do spraw teatru lalek w Oddziale Oświaty Pozaszkolnej Kuratorium Okręgowego w Poznaniu, a w Warszawie został członkiem Komisji Teatru Kukiełek przy Instytucie Teatrów Ludowych. Jednocześnie na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego prowadził wykłady dotyczące wpływu teatru lalek na literaturę polską. Od 1938 roku był redaktorem działu kukiełek w miesięczniku „Teatr Ludowy” a latach 1938–1939 redagował pismo „Bal u lal. Miesięcznik Marionetkowy”. Po drugiej wojnie światowej Sztaudynger redagował w latach 1950–1953 kwartalnik „Teatr Lalek”. W roku 1961 opublikował szkice „Od szopki do teatru lalek” (1961), a w czasopiśmie „Teatr” prowadził dział Teatru Lalek. Międzynarodowe Stowarzyszenie Teatrów Lalek UNIMA nadało mu tytuł honorowego członka.

Utwory: „Dom mój”, Poznań 1925, „Ballady poznańskie”, Poznań 1930, „Ludzie”, Poznań 1931, „Rzeź na Parnasie”, Poznań 1931, „U źródeł Polski”, (Impresje regionalne), Poznań 1933, „Kantyczki śnieżne”, Poznań 1935, „Marionetki”, Lwów 1938, „Strofy wrocławskie”, Poznań 1947, „Piórka”, Warszawa 1954, „Krakowskie piórka”, (I wyd. – Kraków 1956, II wyd. – Kraków 1958, III wyd. Kraków 1959), „Nowe piórka”, Warszawa 1956, „Stare i nowe piórka. Wybór”, Warszawa 1957 (według Natansona tytuł brzmi: Nowe i stare piórka), „Puch ostu”, Łódź 1958, „Krople liryczne”, Warszawa 1959, „Raptularz zakochanych”, (I wyd. - Warszawa 1960, II wyd. - Warszawa 1986, III wyd. Warszawa 1994), „Łatki na szachownicy”, Łódź 1961, „Piórka z gór”, Kraków 1961, „Muchomory”, Warszawa 1961, „Ballady i fraszki”, Katowice 1963, „Kasztanki”, Warszawa 1964, „Wiórki”, Katowice 1966, „Narodziny obłoczka”, Warszawa 1965, „Zwrotki dla Dorotki”, Warszawa 1968, „Śmiesznoty”, Katowice 1968, „Supełki”. Wybór fraszek i wstęp: W Natanson, Katowice 1970.

Utwory wydane pośmiertnie: „Dróżką przed siebie”, Warszawa 1973, „Jak zwykle wszystko winą jest Amora”, Kraków 1973, „Chwalipięta czyli rozmowy z Tatą”. Styczeń – wrzesień 1970 (współautor: Anna Sztaudynger-Kaliszewicz; Wstęp: Tadeusz Chruścielewski), Łódź 1973, „Szczęście z datą wczorajszą, Kraków 1974, „Poezje wybrane”. Wybór i wstęp: W Natanson, Warszawa 1974, „Piórka znalezione”. Posłowie: A. Sztaudynger-Kaliszewiczowa,  Kraków 1975, „Bajki”, Warszawa 1978, „Moja wnuczka”. Wiersze wybrała i przygotowała do druku A. Sztaudynger-Kaliszewiczowa. Kraków 1981, „Szumowiny”, Warszawa 1983 (wyd. II – 1984),  „Nie tylko »Piórka«. Fraszki, wiersze, bajki”. Wyboru dokonała A. Sztaudynger-Kaliszewicz. Wstęp: J. Poradecki. Łódź 1986, „Półsłówka”. Wybór i wstęp: A. Sztaudynger-Kaliszewicz. Białystok 1986, „Fraszki”. Wybór: E. Brzoza, Warszawa 1999, „Fraszki dla zakochanych”. Wybór: J.J. Sztaudynger, J. Handzlik, K. Szeliga-Juchnik, Bielsko-Biała 2000, „Kukuryku: wiersze dla dzieci”, Kraków 2004, ISBN 83-89310-61-9, „Entliczki pentliczki czyli Zwrotki dla Dorotki”, Kraków 2004, ISBN 83-7437-011-4, „Piórka dla dzieci”, Kraków 2004, ISBN 83-7437-036-X, „Puch ostu: fraszki o życiu i miłości”. Wybór Anna Sztaudynger-Kaliszewicz, Dorota Sztaudynger-Zaczek, Kraków 2004, ISBN 83-08-03566-3.

Nagrody. Nagroda literacka Związku Zawodowego Literatów Polskich w Poznaniu (1936), Nagroda miesięcznika „Odra” (1947).

Oprac.: Stefania Pruszyńska

Źródło inf. biograficznej: Wikipedia 



środa, 05 kwietnia 2017

Szanowni P.T. Czytelnicy, Zapraszam Państwa  do udziału w anonimowej sondzie: Co najczęściej wybierasz jako ulubioną formę spędzania wolnego czasu? Sonda jest dostępna w lewej szpalcie głównej strony Gazety Autorskiej „IMPRESJee”.  Zawiera 10 odpowiedzi, które koncentrują się na różnych wariantach wyboru spędzania wolnego czasu.  Proszę wskazać odpowiedź, która wyraża Państwa najsilniejsze preferencje,  a po jej wskazaniu kliknąć w przycisk: Głosuj.

Ciekawi mnie, jakie są Państwa ulubione formy spędzania czasu, a tym samym zainteresowań. 

Dziękuję wszystkim, którzy oddadzą swój głos w tej sondzie

Stefania Pruszyńska 


 

„Przyjaźń jest subtelną rozkoszą szlachetnych dusz” – Safona

 „Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość” – Jan Bosko

„Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły. Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł, lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich, którzy są w potrzebie. Wyciągają ręce i proponują swoją przyjaźń” – Phil Bosmans

 „Przyjaźń to nie urząd, w którym musisz zapłacić obowiązkowy podatek, lecz źródło prawdziwej radości oraz ozdoba życia” –  św. Ambroży

„W obecności przyjaciół ludzie potrafią lepiej myśleć i działać” – Arystoteles

„Przyjaciel zawsze okazuje miłość; rodzi się bratem w niedoli” – Biblia

„Razy przyjaciela są oznaką wierności, pocałunki wroga są zwodnicze” – Biblia

„Teraz wiem, że świat nie jest pełen obcych, lecz jest pełen ludzi czekających tylko na to, aby się do nich odezwać” – Beth Day

„Jedyny sposób, żeby mieć przyjaciela, to być jego przyjacielem” –Ralph Waldo Emerson

„Przyjaźń jednego roztropnego człowieka jest bardziej wartościowa niż przyjaźń wszystkich głupców” – Demokryt

„Przyjaciel tworzy w nas nową przestrzeń, która prawdopodobnie nie zaistniałaby nigdy, gdybyśmy go nie spotkali. Tylko dzięki niemu rodzi się w nas nowy świat” – Anais Nin

„Przyjaciele nie tylko żyją w harmonii, jak mawiają niektórzy, lecz współtworzą melodię” – Henry David Thoreau

„Sprawdzianem przyjaźni jest pomoc w przeciwnościach, i to bezwarunkowa” – Mahatma Gandhi

„Ze wszystkich dróg prowadzących do osiągnięcia szczęścia w życiu, żadna nie jest tak skuteczna, tak owocna i tak słodka jak przyjaźń” – Epikur

„Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać” – Albert Camus

„Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są przy tobie, gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingują cię, cieszą się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach, ze smutną miną, niby solidarni, podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu” –  Paulo Coelho

„Człowiek nie ma przyjaciół. Przyjaciół ma tylko powodzenie” – Napoleon Bonaparte

Cytaty wybrała: Stefania Pruszyńska

Ilustracja: Widisis, Stefania Pruszyńska



poniedziałek, 03 kwietnia 2017

Asystent Wiosny, fot. Stefania Pruszyńska

Tę dekorację przykawiarnianego ogródka w centrum Poznania utrwaliłam fotookiem w maju 2012 roku. Konik w roli asystenta Wiosny wyrywał się na wolność do ogródków, na skwery bądź na plac targowy.  Albo pohasać po mieście.

Czekał jedynie na jedno czułe szepnięcie wszechwładnej Wiosny, by ożyć i  radośnie,  z triumfem, parsknąć, rozbić stojącą przed nim przeszkodę ze słomy i pognać przed siebie,  ciągnąc pełen soczystej zieleni wóz...  

W tym roku, jak się domyślam, nie mogąc go osobiście ani z pomocą redakcyjnego detektywa nigdzie wytropić, najprawdopodobniej bardzo dyskretnie szuka towarzystwa dorodnych cwałujących po Poznaniu wielce szlachetnych krewniaków Pegaza. One panują na  ulicy Święty Marcin. Jednak dotąd jeszcze tam nie dotarł...

Stefania Pruszyńska