Nr 2190 w Rejestrze Prasy SO w Poznaniu. Od maja 2007 r.
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee” (nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu). Podaję tutaj statystyki Państwa wizyt(na podstawie danych otrzymywanych z Blox). Aktualne statystyki wizyt w Gazecie Autorskiej "IMPRESjee": 6 904 250. A w gazecie wraz z podstronami: 9 265 859 ******* Gazeta Autorska „IMPRESJee” zajmuje pierwsze miejsce czytelnictwa w kategorii: Media w Blox na TOP 1000. Zapraszam do lektury - wydawca i redaktor naczelna Stefania Golenia (Stefania Pruszyńska), autorka esejów, felietonów, recenzji, wywiadów, fotoreportaży, utworów literackich i artystycznych wizualnych: obrazów, grafik, rysunków...

*SALON INFORMACYJNY, DIALOGU I KOMUNIKATÓW

sobota, 03 marca 2018

Tradycja obchodów Kaziuka Wileńskiego w Poznaniu obejmuje już ćwierćwiecze. Program tegorocznego świętowania, które zaplanowano na najbliższą niedzielę − 4 marca 2018 r., przygotował po raz kolejny poznański oddział Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, niezmiennie od lat  kierowany przez prezesa Ryszarda Liminowicza.

Stefania Pruszyńska



piątek, 29 grudnia 2017

Zarządzanie halą sportowo-widowiskową „Arena”, otwarcie Targów na Poznań oraz wielopoziomowy parking to tylko niektóre pomysły rozwoju Międzynarodowych Targów Poznańskich. Firma odchodzi od tradycyjnego skojarzenia z organizacją stoisk targowych na rzecz wielokierunkowego rozwoju jako międzynarodowe miejsce spotkań.

Najbliższe lata będą dla MTP intensywnym okresem rozbudowy programu wystawienniczego. Oznacza to inwestowanie w najlepsze wydarzenia targowe, które już w tej chwili należą do czołówki europejskich targów. Zarząd planuje również wprowadzić do programu nowe wydarzenia targowe. Trwają prace koncepcyjne i organizacyjne dotyczące targów, które na polskim rynku odbędą się po raz pierwszy. Równocześnie zarząd rozważa opcję przejmowania dobrych targów w Polsce o już zbudowanej renomie.

Inwestycje infrastrukturalne. Międzynarodowe Targi Poznańskie przez najbliższych pięć lat czeka mnóstwo inwestycji. Obecnie w przebudowie znajduje się pawilon nr 6 i 6A, w przyszłym roku będzie przebudowany pawilon nr 4. Wyremontowane zostaną jeszcze dwa przejścia między halami – między „piątką” i „czteropakiem”. Po tych inwestycjach wszystkie hale MTP będą odnowione, a poznańska infrastruktura stanie się w ten sposób jedną z najbardziej konkurencyjnych na świecie.

Parking MTP. Budowa parkingu rozpocznie się wiosną 2018 roku. Obiekt ten, planowany jako pięciokondygnacyjny z lokalizacją między pawilonem 1 a 15, będzie oddany do użytku jesienią tego samego roku. Ta inwestycja stworzy ponad 400, a w przyszłości docelowo 1200 nowych miejsc parkingowych. Będą z nich korzystać goście MTP i mieszkańcy. Dla samochodów ciężarowych zostaną przygotowane redy poza miastem lub na jego obrzeżach. W ten sposób miasto pozbędzie się korków i sytuacji blokowania ulic  w pobliżu targów przez samochody dostawcze. 

Otwarcie terenu MTP dla poznaniaków. MTP pracują nad koncepcją wydzielenia z obecnego obszaru targów nowego centrum kulturalnego Poznania. Część terenu będzie otwarta dla ruchu pieszego. Pojawi się w niej więcej zieleni. Wydzielony teren ma obejmować pawilon nr 15, gdzie dziś w Sali Ziemi odbywają się koncerty, spektakle i kongresy, pawilon nr 2, czyli halę koncertową, pawilon nr 1 oraz pawilon nr 12. Pawilon nr 1 ma być miejscem spotkań, gdzie tworzy się biznes. Pojawi się opcja coworkingu, akcelerator start-upów, przestrzeń do prezentowania idei miejskich. W „dwunastce” planowane jest interaktywne muzeum polskiej gospodarki i historii targów.

Finansowanie inwestycji. Zarząd MTP poszukuje możliwości pozyskania środków na inwestycje poprzez sprzedaż terenów w Żernikach oraz działki pomiędzy ulicami Grunwaldzką, Matejki a Ułańską.

MTP jest właścicielem ok. 200 ha ziemi rolnej w Żernikach. Teren ten jest nieutwardzony, bez uzbrojenia i infrastruktury potrzebnej do organizacji wydarzeń targowych. Organizacja targów na tym terenie wymagałaby wydatków rzędu dziesiątek, jeśli nie setki milionów złotych. Przeprowadzone analizy pokazują, że taka inwestycja nie byłaby opłacalna. MTP chcą sprzedać teren w etapach. Środki wykorzystają na rozwój swojej działalności i inwestycje na terenie macierzystym. 

MTP są właścicielem 6,5 ha gruntu między ulicami Grunwaldzką, Matejki a Ułańską. Obecnie znajduje się na nim parking, który ze względu na odległość od hal targowych nie jest funkcjonalny. Teren ma zostać sprzedany do roku 2019. Pozyskane środki zostaną wykorzystane na budowę wielopoziomowego parkingu na terenie macierzystym MTP. MTP chcą zadbać o to, by po sprzedaży dzielnica nie straciła swojego unikatowego charakteru, dlatego zabiegają o ustalenie warunków zabudowy dla tego obszaru.

Przemysł spotkań. Działalność Międzynarodowych Targów Poznańskich opiera się dziś na siedmiu filarach. To już nie tylko targi rozumiane jako rozmowy biznesowe prowadzone na stoiskach, ale przemysł spotkań. W skład tego przemysłu wchodzi m.in.: organizacja kongresów, konferencji, megaeventów, kiermaszy, ale też wydarzeń kulturalnych czy sportowych. Naturalną drogą rozwoju biznesu jest więc dla MTP pozyskanie dodatkowej przestrzeni, dlatego zarząd MTP stara się o uzyskanie roli operatora hali sportowo-widowiskowej „Arena”.

„Arena”. Zarządzanie „Areną” pozwoli pozyskiwać nowe wydarzenia, na które nie było już miejsca na naszych rodzimych terenach. Hala będzie miejscem wydarzeń sportowych oraz wydarzeń kulturalnych, festynów i kiermaszy. Prace zachowają unikatowy charakter elewacji budynku. Modernizacja obejmie m.in.: instalację elektryczną, wodno-kanalizacyjną, oświetlenie, nagłośnienie oraz  zainstalowanie klimatyzacji. Niezbędna będzie budowa parkingu. Remont rozpocznie się pod koniec 2018 roku i zakończy się w 2020 roku.

Inf. prasową Centrum Prasowego MTP nadesłała Karolina Nawrot, rzecznik prasowy MTP

 


(oredGAI)

Fot.:  Stefania Pruszyńska

Na fot.: Iglica MTP, paw. 11.




czwartek, 21 grudnia 2017
niedziela, 03 września 2017

 

12 września 2017 o godz. 1800 (wtorek) Wieczór utworów satyrycznych, biesiadnych, fraszek, dedykacji, aforyzmów, limeryków itp. Zapraszamy do czytania. Pisarka z ratajskiego muralu – Barbara Tylman.

19 września 2017 o godz. 1800 (wtorek – Bistro „Cezar”) Tomasz Rębacz – „Sytuacje, tom równorzędny”. Recenzja – Alicja Kubiak. Prezentacja rysunków Izabeli Czarny i obrazów Grażyny Kielińskiej.

3 października 2017 o godz. 1800 (wtorek) Klubowe debiuty: Adam Maria Synowiec, Aleksander Talarkiewicz. Omówienie – Marek Słomiak.

17 października 2017 o godz. 1800 (wtorek) Promocja nowej książki Stanisława Chutkowskiego – „Relacje”. Recenzja – Jerzy B. Zimny. „Pstryk…” – poetycki debiut Agnieszki W. Pawlak.

Klub Literacki „Dąbrówka” – Piątkowskie Centrum Kultury PSM. Zapraszamy do publikacji w „Protokole Kulturalnym”. Spotkania w „Dąbrówce”, os. Bolesława Chrobrego 117. Prowadzi Jerzy Grupiński

Grafika animowana: Oazy myśli,  Stefania Pruszyńska



piątek, 01 września 2017

 

– To, co dzieje się w Puszczy Białowieskiej, jest międzynarodowym skandalem bez precedensu. Jan Szyszko i jego ludzie ignorują decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE i konsekwentnie dążą do dewastacji wyjątkowych walorów przyrodniczych Puszczy Białowieskiej.

Przeznaczeniem martwego starego drzewa w tym przebogatym ekosystemie jest stać się schronieniem i pożywieniem rzadkich gatunków zwierząt, roślin i grzybów, a nie  jak chciałby tego Jan Szyszko  materiałem na palety i sklejkę. Puszcza Białowieska jest przyrodniczym skarbem w skali całego świata, dlatego w jej obronie protestują osoby z kilkunastu europejskich krajów. Wzrastająca nerwowość i brutalność zwolenników wycinki odnosi skutek odwrotny do zamierzonego  jest nas coraz więcej i działamy na coraz większą skalę  powiedział Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska („Greenpeace rozszerza protest w Puszczy Białowieskiej”,  31 sierpnia 2017 r. w: http://www.greenpeace.org/poland/pl/).  

Cytat dnia wybrała: Stefania Pruszyńska

Fot.: Stefania Pruszyńska


 

sobota, 26 sierpnia 2017

 

Sanitarne usuwanie drzew z Puszczy Białowieskiej ma puszczę uratować poinformowała w czwartek premier Beata Szydło i powiedziała, że w tej sprawie wierzy ministrowi Szyszko i prowadzącym te prace leśnikom.

„Jeżeli chodzi o sanitarne usuwanie drzew, które są uszkodzone przez kornika, to jest przede wszystkim walka z tym, żeby puszcza przetrwała. Ja wierzę oczywiście panu ministrowi Janowi Szyszko, on jest ministrem w moim rządzie, wierzę też opinii rady leśnictwa, która jest moim zapleczem eksperckim w tej sprawie. Wierzę tym leśnikom, którzy prowadzą te prace, żeby właśnie puszczę uratować” powiedziała Szydło.

„No cóż, Komisja Europejska czy Bruksela ma prawo do swojego zdania (...) nie obawiam się jakichś takich konfrontacyjnych dyskusji. Przedstawiamy argumenty. Po to jest KE, żeby swoje zdanie artykułować. My mamy przede wszystkim swój plan, który realizujemy, swój program. Jesteśmy gotowi do wyjaśnień, do przedstawienia pełnej informacji i będziemy to robić” dodała.

Pod koniec lipca Trybunał Sprawiedliwości UE podjął decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki na obszarach chronionych Puszczy Białowieskiej. To środek tymczasowy, o który wnioskowała Komisja Europejska.

Resort środowiska w odpowiedzi do Trybunału Sprawiedliwości UE napisał, że wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej, jak tego chce Komisja Europejska, spowoduje szkody w środowisku o szacowanej wartości 3,2 mld zł. Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że resort środowiska podkreślił w piśmie, iż jego działania są zgodne z przepisami dyrektyw ptasiej i siedliskowej, a nawet niezbędne dla ochrony przyrody.

Przeciwnego zdania jest Komisja Europejska, która właśnie za nieprzestrzeganie tych regulacji rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa unijnego w Polsce. Obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.

pif/dym/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl


Fot. własna redakcji Gazety Autorskiej IMPRESJee www.impresjeee.blox.pl i IMPRESJee.pl www.impresjee.pl

Fot.: Stefania Pruszyńska


poniedziałek, 31 lipca 2017

 

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał zakaz wycinki w Puszczy Białowieskiej – piły i harwestery muszą zostać wstrzymane bezzwłocznie. Oznacza to, że w opinii Trybunału zwiększona wycinka w Puszczy może spowodować poważne i nieodwracalne szkody w tym bezcennym przyrodniczo miejscu.

Dziś [28 lipca 2017 r. - przypis mój: Stefania Pruszyńska] Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił, że nakazał Polsce wstrzymanie wycinki na obszarze Puszczy Białowieskiej.  W praktyce oznacza to nie tylko zawieszenie wykonywania decyzji  ministra środowiska Jana Szyszki z marca 2016 r. dopuszczającą zwiększenie wycinki na terenie Nadleśnictwa Białowieża, ale także zakaz usuwania starych, martwych drzew na terenie całej Puszczy. Zakaz wycinania drzew, których usuwanie grozi trwałości chronionych w puszczy siedlisk i gatunków, obowiązuje do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy Puszczy przez Trybunał. Jedyny wyjątek stanowią bardzo rzadkie sytuacje związane z bezpieczeństwem publicznym.

By zatrzymać wycinkę Puszczy Białowieskiej, Trybunał skorzystał z tzw. środków tymczasowych. Jest to nadzwyczajny instrument prawny, który zawiesza działania, będące  przedmiotem sporu, ze skutkiem natychmiastowym. Trybunał wykorzystuje go bardzo rzadko – tylko w przypadkach, jeśli istnieje poważne zagrożenie, że działania te mogą spowodować znaczące i nieodwracalne szkody.

Koalicja organizacji pozarządowych (ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Dzika Polska, Greenpeace, Greenmind, OTOP, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF) oczekuje od rządu natychmiastowego zastosowania się do postanowienia Trybunału i zaprzestania wycinki, która jest prowadzona z niespotykaną intensywnością i powoduje coraz więcej szkód.

Decyzja Trybunału potwierdza to, o czym wcześniej alarmowała Komisja Europejska, UNESCO i większość środowiska naukowego – to zwiększona wycinka, nie kornik, zagraża chronionym w Puszczy siedliskom i gatunkom i powinna zostać wstrzymana natychmiast, zanim dojdzie do nieodwracalnych szkód.

W tym samym czasie w Puszczy trwają protesty aktywistów, którzy napływają z całego świata, by powstrzymać na miejscu wycinanie Puszczy przez harwestery. Jak alarmują  uczestnicy, zachowanie służb mundurowych, które zostały ściągnięte do Puszczy z całego kraju, by ochraniać harwestery, jest coraz bardziej brutalne i stanowi niejednokrotnie zagrożenie dla zdrowia i życia protestujących.

Źródło: Informacja prasowa z 28 lipca 2017 r. Greenpeace Polska http://www.greenpeace.org/poland/pl/

Fot.: Stefania Pruszyńska, Gazeta Autorska „IMPRESJee” www.impresjeee.blox.pl



„Apel prezesa PAN i rektorów o wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej nie ułatwia drogi do debaty naukowej na temat puszczy”  napisał wicedyrektor generalny Lasów Państwowych prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki, przewodniczący jednego z komitetów PAN.

W liście z 6 lipca br. prezes PAN oraz rektorzy Uniwersytetów Warszawskiego i Jagiellońskiego oraz Politechniki Warszawskiej zaapelowali o natychmiastowe zaprzestanie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. „Usuwając martwe świerki z lasu o charakterze naturalnym, dokonujemy gwałtu na najlepiej zachowanym lesie w Europie”– podkreślili w przesłanym PAP liście otwartym.

Z treścią tego listu nie zgadza się prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki, przewodniczący Komitetu Nauk Leśnych i Technologii Drewna PAN oraz zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

„Sygnowanie przez Panów apelu zawęża pole dyskusji i nie ułatwia zaistnienia poważnej debaty opartej o wyniki badań naukowych. Czy radykalizm stwierdzeń znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych? Mam nadzieję, że zagadnienia ochrony przyrody nie stają się pretekstem do walki politycznej”  napisał prof. Zawiła-Niedźwiecki w swoim liście, przekazanym w poniedziałek PAP przez rzeczniczkę Lasów Państwowych.

 Jego zdaniem,  apel trzech rektorów i prezesa PAN „powiela informacje z artykułów prasowych, bez sprawdzenia użytych tam stwierdzeń”. „Jak przystało na ludzi nauki, powinni Panowie weryfikować »fakty medialne«, szczególnie w przypadku publicznego zabierania głosu odnośnie do spraw, które nie są przedmiotem Panów zainteresowań badawczych”  czytamy w liście wicedyrektora generalnego LP.

Ubolewa on też, że różne środowiska naukowe i artystyczne wypowiadają się na temat puszczy w sposób zdecydowany, „nie mając nawet podstawowej wiedzy o dynamice ekosystemów i o zjawiskach, które w nich zachodzą”. „Odnoszę wrażenie, że głos naukowców zaangażowanych w badania Puszczy nie może się przebić do mediów. Sensacja wygrywa z pracą organiczną”.

Prof. Zawiła-Niedźwiecki przypomina m.in. o opinii naukowców (w tym  członka PAN), którzy w 2013 roku w swoim apelu do ówczesnych władz „przewidzieli dramat zamierania lasów białowieskich wskutek błędnych decyzji Głównego Konserwatora Przyrody”. Powołuje się też na opinię pracowników Instytutu Dendrologii PAN, list 46 przedstawicieli środowiska nauk przyrodniczych i leśnych, a także na opinie ekspertów z uniwersytetów w Getyndze (Niemcy) i Nowym Brunszwiku (Kanada), Polskiego Towarzystwa Leśnego, Zakładu Lasów Naturalnych, Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN oraz współtwórcy Greenpeace Canada i działacza Greenpeace International.

Zwraca uwagę, że środowisko przyrodników zostało podzielone. „Wyniki niektórych badań, często fragmentaryczne, są wykorzystywane do poparcia głoszonych poglądów. Ponieważ bywają one krańcowo różne, więc prowadzi to do, trwającego już długo, konfliktu lub co najmniej rozbieżności zdań – na razie z brakiem szansy na porozumienie, szczególnie wobec wypowiedzi ludzi utytułowanych, choć laików w zakresie ochrony przyrody” – można przeczytać w liście.

„A spór dotyczy tylko tego: czy stosować czynną, czy bierną ochronę przyrody i jaki jest cel ochrony Puszczy Białowieskiej? Spór ten powinien być rozstrzygany poprzez wiedzę i całościowe postrzeganie ekosystemów”  podsumowuje przewodniczący KNLiTD PAN.

 Spór wokół puszczy przybrał na sile, kiedy pod koniec marca 2016 r. minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym występowaniem kornika atakującego świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat  lata 2012-2021. Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat.

Decyzja ta wywołała sprzeciw części organizacji naukowych i ekologicznych, które przekonują, że zwiększenie wycinki jest niepotrzebne, a tzw. gradacja kornika jest procesem naturalnym. Ekolodzy postulują też, by cała puszcza została objęta statusem parku narodowego.

W związku ze zwiększoną wycinką w Puszczy Białowieskiej Komisja Europejska zdecydowała o skierowaniu przeciw Polsce sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli ten przyzna KE rację, na nasz kraj mogą zostać nałożone dotkliwe kary finansowe, idące w dziesiątki tysięcy euro.

 PAP - Nauka w Polsce

 lt/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Fot.: Stefania Pruszyńska, Gazeta Autorska „IMPRESJee” 




niedziela, 09 lipca 2017

„Jestem tu nie tylko po to, by odwiedzić sojusznika, ale by pokazać was innym jako przykład wolności” powiedział amerykański prezydent Donald Trump na placu Krasińskich w Warszawie. „Historia Polski to historia ludzi, którzy nigdy nie utracili nadziei” podkreślił.

„Jestem tu dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika ale też pokazać was jako przykład wolności innym, którzy poszukują wolności i którzy chcą zebrać w sobie odwagę i gotowość, aby bronić naszej cywilizacji” powiedział prezydent USA.

Trump mówił, że „historia Polski to historia ludzi, którzy nigdy nie utracili nadziei; których nigdy nie dało się złamać i którzy nigdy, przenigdy nie zapomnieli, kim są”. Jego słowa nagrodzono oklaskami; skandowano: „Donald Trump!”.

Amerykański prezydent wskazał, że Polacy to naród liczący ponad tysiąc lat. „Wasze granice zniknęły na ponad wiek i pojawiły się ponownie sto lat temu. W 1920 roku poprzez »cud nad Wisłą« Polska dała radę powstrzymać Armię Czerwoną, która chciała podpalić całą Europę” powiedział.

mp/

Źródło: Kurier PAP - www.kurier.pap.pl



sobota, 10 czerwca 2017

Komisja Europejska odebrała pismo z polskiego Ministerstwa Środowiska będące odpowiedzią na wezwanie do zaprzestania zwiększonej wycinki w Puszczy Białowieskiej – poinformowało PAP w poniedziałek źródło unijne.

KE zdecydowała 27 kwietnia o przejściu do drugiego etapu prowadzonej od ubiegłego roku procedury przeciwko Polsce. Bruksela skierowała do naszych władz wezwanie do usunięcia uchybienia, domagając się przestrzegania unijnych przepisów z dyrektywy ptasiej i siedliskowej. Warszawa dostała krótszy niż zazwyczaj czas na odpowiedź; wynosił on miesiąc, a nie jak zwykle dwa. Przedstawiciele KE tłumaczyli, że wynika to z tego, że sytuacja jest pilna.

Jak poinformowało PAP źródło unijne, odpowiedź z polskiego Ministerstwa Środowiska została przekazana do KE 26 maja. „Analizujemy ją, w ciągu kilku tygodni podejmiemy decyzje, co dalej” – powiedział rozmówca PAP. Ani Ministerstwo Środowiska, ani KE nie ujawniają treści odpowiedzi.

Tuż po przejściu przez KE do drugiego etapu procedury resort środowiska zapewniał, że działania prowadzone w Puszczy Białowieskiej wynikają z prawa europejskiego i krajowego, w tym m.in. z przepisów dyrektyw siedliskowej i ptasiej.

KE zarzuca Polsce naruszenie niektórych przepisów dyrektywy siedliskowej (w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych i dzikiej flory i fauny) oraz dyrektywy ptasiej (w sprawie ochrony dzikiego ptactwa); obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.

„Ponieważ wyrąb w puszczy jest już obecnie prowadzony i obejmuje usuwanie stuletnich i starszych drzew oraz działania w siedliskach, które powinny być ściśle chronione zgodnie z planem zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000, Komisja przekazuje obecnie ostateczne ostrzeżenie” – podkreślono w wydanym przed miesiącem komunikacie KE.

Spór wokół puszczy przybrał na sile, kiedy pod koniec marca 2016 roku minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym występowaniem kornika atakującego świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat – lata 2012-2021. Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat.

Decyzja ta wywołała sprzeciw części organizacji naukowych i ekologicznych, które przekonują, że zwiększenie wycinki jest niepotrzebne, a tzw. gradacja kornika jest procesem naturalnym. Ekolodzy postulują też, by cała puszcza została objęta statusem parku narodowego.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

 stk/ ap/ jbp/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Fotografie: Stefania Pruszyńska (materiały własne redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee”)



 

niedziela, 28 maja 2017





Ponad 230 przedstawicieli świata kultury i nauki w liście do prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło zaapelowało o ochronę Puszczy Białowieskiej.

Pod listem podpisali się m.in. reżyser Agnieszka Holland, aktor Jerzy Stuhr, pisarka i noblistka Herta Mueller.

Rzecznik resortu środowiska Paweł Mucha odnosząc się do listu stwierdził, że prowadzone działania mają na celu przywrócenie puszczy do stanu, gdy „ona zachwycała swoim pięknem”.

„Prosimy o zainicjowanie mediacji, w których strony konfliktu mogłyby wypracować wspólny model ochrony Puszczy Białowieskiej i zakończyć destrukcyjny dla lokalnej społeczności spór” zwrócili się do prezydenta i premier sygnatariusze listu.

Pod listem swoje podpisy złożyli także m.in. pisarze: Olga Tokarczuk, Krystyna Kofta, Marek Zagańczyk, Ingo Schulze, aktorzy: Krystyna Zachwatowicz, Adam Ferency, Jan Nowicki, reżyserzy: Jerzy Skolimowski, Andrzej Jakimowski, Borys Lankosz, Xawery Żuławski oraz historyk prof. Andrzej Friszke.

„Na obszarze Puszczy Białowieskiej, obiektu z Listy Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, coraz częściej dochodzi do wycinki stuletnich drzewostanów” – podano w liście. Jak podkreślono, dotychczas obowiązywało moratorium na puszczańskie starodrzewy, jednak Lasy Państwowe podważyły je w niejasnych okolicznościach prawnych.

„Naukowców, przyrodników i ludzi kultury niepokoi fakt niszczenia Najstarszego Lasu, ale też tworzenie doraźnego prawa, które pozornie tylko uzasadnia jego dewastację” zaznaczono w liście. Jak wskazano, tekst „specjalnej decyzji o cięciu” jest „pilnie strzeżoną tajemnicą, podobnie jak sama wycinka”. „Żeby ustrzec się świadków, zamknięto wstęp na szlaki leśne w nadleśnictwach Białowieża i Hajnówka” zauważyli autorzy listu.

Według rzecznika resortu środowiska prowadzone działania mają na celu przywrócenie puszczy do stanu, gdy „ona zachwycała swoim pięknem”. „A dzisiaj mamy obraz księżycowy” dodał Mucha.  I jednocześnie stwierdził:„cieszy fakt, że przedstawicielom świata kultury na sercu leży dobro Puszczy Białowieskiej”.

„Pragnę jednak podkreślić, że w tym momencie w Puszczy Białowieskiej ma miejsce tylko usuwanie chorych drzew, czyli tych, które zostały zarażone poprzez gradację m.in. kornika drukarza” powiedział. Jak dodał, usuwane są głównie świerki.

„Działamy w oparciu o doświadczenie i najlepszą wiedzę leśników oraz o fakt, że Puszcza Białowieska została uczyniona ręką człowieka”  podkreślił Mucha. Według niego wskazują na to dokumenty i świadectwa ludzi, którzy wskazują, że to oni sadzili puszczę. „Zatem twierdzenie, że Puszcza Białowieska to jest las pierwotny nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości” mówił rzecznik.

„Jesteśmy zobowiązani do usuwania chorych drzew i tych, które stwarzają zagrożenie”mówił Mucha. Jak podkreślił, to właśnie z tego powodu Lasy Państwowe i wspomniane w liście dwa nadleśnictwa wydały zakaz wstępu na niektóre szlaki turystyczne. „Nie jest tak, że Puszcza Białowieska jest zamknięta dla ludzi” zaznaczył.

W liście ludzie kultury i nauki przypomnieli, że Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO wyróżnił Puszczę Białowieską ze względu na uniwersalne wartości, które „lasy Ziemi już utraciły”.

„Widzieć w niej źródło surowca drzewnego, to jak dostrzegać tylko deski w starym ikonostasie albo Ołtarzu Wita Stwosza” dodano.

„Każdy powalony starodrzew jest jak kartka wyrwana z Kroniki Spuścizny Polskiej w Dziedzictwie Ludzkości. To przecież nie jest zbyt gruba księga. Jako jej depozytariusze, a nie właściciele, powinniśmy o nią dbać i zachować dla przyszłych pokoleń” – zgodzili się reprezentanci świata kultury i nauki.

Powołując się na badania podkreślili, że to turystyczne i estetyczne walory puszczy dadzą jej ekonomiczną przyszłość, „nie zaś kolejne kubiki drewna”. „Głos za wstrzymaniem cięć jest więc głosem za przyszłością miejscowej społeczności. Ale też za rozwojem badań naukowych w regionie, albowiem Puszcza Białowieska w jej dotychczasowym stanie to niewyczerpane źródło tematów i intuicji, czyli materiał badawczy, jakiego nie ma nikt na świecie, jakim nie można palić w piecu. Ostatni naturalny las Europy na nizinie zasługuje raczej na centrum nauki, choćby takie jak warszawski Kopernik, nie zaś na nowy plan cięć” – stwierdzili  w liście.

(PAP),  mce/ pj/ par/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl


Fotografie: Stefania Pruszyńska (materiał własny redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee)

Oprac. red.: Stefania Pruszyńska


Informacja dodatkowa: Treść  apelu i  listę wszystkich jego sygnatariuszy podaje  w swojej witrynie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

 http://puszcza.pracownia.org.pl/aktualnosci/155-apel-przedstawicieli-kultury-w-sprawie-puszczy-bialowieskiej



 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 83