| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
* Akcja: Dopalacze kradną życie
** Autorskie witryny: ArtGrafPoeFoto, POEZJA
* Fundacja MAM SERCE pomaga ciężko chorym dzieciom
** Poznaj WYBRANE ARTYKUŁY, WYWIADY, ESEJE, RECENZJE
*** Publikacja o uroczystej sesji Rady Miasta Poznania 2016
* SPOTKANIA AUTORSKIE, LITERACKIE w Klubie Literackim DĄBRÓWKA i PoemaCafe
* ŻYCZENIA DLA PAŃSTWA, WSZYSTKICH LUDZI TWÓRCZEJ WOLI
Szanowni P.T. Czytelnicy Gazety Autorskiej „IMPRESJee”(nr 2190 w Rejestrze Prasy w SO w Poznaniu), Słonecznie Was zapraszam do odwiedzin Salonów mojej gazety, życząc inspirującej i miłej lektury - Redaktor naczelna. Statystyki Gazety Autorskiej „IMPRESJee”. * Liczba wizyt: 6 667 262 ** Liczba wizyt z podstronami: 8 940 365. W Blox - Gazeta Autorska „IMPRESJee” na pierwszym miejscu popularności w kategorii: Media
poniedziałek, 22 maja 2017
środa, 17 maja 2017
poniedziałek, 08 maja 2017

 

Polscy naukowcy stworzyli „chit”, czyli pierwszy chemiczny bit – poinformował w czwartek Instytut Chemii Fizycznej PAN. Udowodnili tym samym, że do przechowywania informacji nadaje się nie tylko fizyka, lecz również chemia.

Komputer, smartfon, cyfrowy aparat fotograficzny – żadne z tych urządzeń nie mogłoby działać bez układów pamięci. W typowych pamięciach elektronicznych zera i jedynki są zapisywane, przechowywane i odczytywane za pomocą zjawisk fizycznych, takich jak przepływ prądu czy zmiana właściwości elektrycznych bądź magnetycznych nośnika.

Działająca pamięć innego typu, zbudowana w oparciu o zjawiska chemiczne, została stworzona przez dr. inż. Konrada Giżyńskiego oraz prof. Jerzego Góreckiego z Instytutu Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Rolę chemicznego nośnika informacji pełni w niej prosty układ trzech stykających się kropel, w których zachodzą reakcje oscylacyjne.

Chemicznym fundamentem pamięci skonstruowanej przez badaczy z IChF PAN są zachodzące w roztworach reakcje Biełousowa-Żabotyńskiego. Ich przebieg ma charakter oscylacji: gdy jeden cykl się kończy, w roztworze odtwarzają się reagenty niezbędne do rozpoczęcia kolejnego cyklu. Zanim reakcja ustanie, oscylacje mogą się powtórzyć od kilkudziesięciu do kilkuset razy. Towarzyszą im regularne zmiany koloru roztworu, za które odpowiada ferroina, katalizator reakcji.

Drugim katalizatorem używanym przez warszawskich naukowców był ruten. Powoduje on, że reakcja staje się światłoczuła, czyli przy intensywnym oświetleniu roztworu światłem niebieskim przestaje on oscylować – pozwala to kontrolować przebieg reakcji.

„Nasz pomysł na chemiczne zapisywanie informacji był prosty” – wyjaśnia prof. Górecki. Naukowcy postanowili poszukać jak najmniejszych układów kropel, w których wzbudzenia mogłyby zachodzić na kilka sposobów, przy czym przynajmniej dwa byłyby trwałe. „Jednej sekwencji wzbudzeń moglibyśmy wtedy przyporządkować wartość logiczną 0, drugiej 1, a do przełączania układu między nimi, a więc do wymuszania określonej zmiany stanu pamięci, używać światła”.

Eksperymenty wykazały, że układ trzech kropel, wielokrotnie obieganych przez fronty chemiczne, był zdolny do trwałego przechowywania jednego z dwóch stanów logicznych.

„Tak naprawdę nasz chemiczny bit ma nieco większe możliwości, niż bit klasyczny”  stwierdza dr Giżyński. „Mody rotacyjne, których używaliśmy do zapisu stanów 0 i 1, miały najkrótsze czasy oscylacji, równe odpowiednio 18,7 s i 19,5 s. Jeśli więc układ oscylował jakkolwiek wolniej, można było mówić o dodatkowym, trzecim stanie logicznym”. Naukowiec zauważa przy tym, że trzeci stan mógłby być stosowany nie do przechowywania informacji, a na przykład do weryfikowania poprawności zapisu.

Przeprowadzone w IChF PAN badania nad pamięcią zbudowaną z oscylujących kropel służyły wyłącznie zademonstrowaniu, że trwałe przechowywanie informacji za pomocą reakcji chemicznych jest możliwe. W nowo powstałej pamięci reakcje odpowiadają jedynie za utrzymanie informacji, podczas gdy jej zapis i odczyt nadal wymagają metod fizycznych.

Naukowcy zastrzegają, że zanim zostanie skonstruowana w pełni chemiczna pamięć, która mogłaby się stać częścią przyszłego chemicznego komputera, najprawdopodobniej upłynie jeszcze wiele lat.

PAP - Nauka w Polsce

kflo/ zan/

Źródło: Serwis Nauka w Polsce – www.naukawpolsce.pap.pl

Ilustracja graficzna redakcji Gazety Autorskiej „IMPRESJee”: Oscylatorium, Stefania Pruszyńska



 

Łucja Dudzińska

* * *

klucz dzikich gęsi

rozmawia z jesienią

pyta o drogę

* * *

nad pola łąki

leci stado gołębi

faluje gleba

* * *

nadchodzi wiosna

całus zamknie uśmiech

rozbuja biodra

Klub Literacki „Dąbrówka” – Piątkowskie Centrum Kultury PSM

9 maja 2017 o godz. 18.00 (wtorek). Alicja M. Kubiak – „Za szklanymi drzwiami”. Książkę omówi dr Stanisław Szwarc. Klubowe debiuty – Joanna Murad-Ostrowska.

16 maja 2017 o godz. 18.00 (wtorek). Zbigniew Ikona Kresowaty – „Portretowisko”. Prezentacja ikon, portretów oraz innych prac plastycznych. Nowe publikacje Ikony.

6 czerwca 2017 o godz. 18.00 (wtorek). Drogi i bezdroża naszej literatury. Paweł Kuszczyński – „Wartości zauważone”, Jerzy B. Zimny – „Dzieci Norwida”.

20 czerwca 2017 o godz. 18. 00 (wtorek). Czytamy Poetę – Bolesław Leśmian.

Warsztaty literackie – prosimy o nowe wiersze, fragmenty prozy. Teksty ksero. Zapraszamy do publikacji w „Protokole Kulturalnym”.

Spotkania w poznańskiej „Dąbrówce”, os. Bolesława Chrobrego 117. Prowadzi Jerzy Grupiński

Grafika: Oazy myśli, Stefania Pruszyńska


poniedziałek, 01 maja 2017

W tym roku astronomiczna wiosna nadeszła 20 marca o 11.29. Kalendarzowa zaś wiosna tradycyjnie  rozpoczęła swoje panowanie 21 marca. Ta data pozostaje od wieków niezmienna. Astronomia ma jednak mapy nieba i inne precyzyjne miary. Natura ma zaś kalendarze i zegar – ściśle pogodowe.

W tym stuleciu astronomiczna i kalendarzowa – nie w tym samym dniu. Dzień astronomicznej wiosny  wyznacza równonoc  wiosenna, obserwowana między 20 a 22 marca aż do momentu przesilenia letniego.

W obecnym XXI stuleciu astronomiczna wiosna nadchodzi 20 marca, a od 2048 roku pojawiać się będzie jeszcze wcześniej, nawet 19 marca.

W strefie czasowej, w której znajduje się Polska, astronomiczna wiosna tylko w XX wieku przypadała najczęściej w pierwszy dzień wiosny kalendarzowej: 21 marca. Pod koniec stulecia coraz częściej – 20 marca. W obecnym XXI stuleciu  jedynie w 2011 roku obie wiosny miały tę samą datę: 21 marca. Ponownie astronomiczna i kalendarzowa wiosna  nadejdzie 21 marca – dopiero w 2102 roku.

Czas letni i zimowy 2017 w Polsce, czyli o dwukrotnym przestawianiu zegarów. W tym roku w Polsce w nocy z soboty 25 na niedzielę 26 marca o godzinie 2.00  ustawialiśmy (bądź za nas dokonywały tej regulacji programy) wszelkie czasomierze na godzinę 3.00.  Straciliśmy godzinę snu, lecz  za to cieszyć nas  może  dłużej jasność popołudni.

Jesienią w nocy z soboty 28 października 2017 na niedzielę 29 października 2017 przejdziemy na czas zimowy. Wówczas o godzinie 3.00 przestawimy czasomierze  na  godzinę 2.00. Wtedy będzie nam darowana godzina snu i więcej światła każdego ranka.

Niektóre kraje nie zmieniają czasu zimowego na letni i letniego na zimowy.  Zmianę czasu stosuje 70 krajów, oprócz Islandii i Japonii. W 2011 roku zrezygnowały z tej formy dostrajania życia do zegara słonecznego: Rosja i Białoruś. W Polsce zmieniamy czas zimowy na letni i letni na zimowy od 1977 roku. 

Refleksje nad czasem straconym i czasem odzyskanym. Dla wielu nie jest to oczywiste, co na tym tak naprawdę zyskujemy i ile. Oszczędność energii także okazuje się teraz wątpliwa, jako że nie tylko oświetlenie uliczne jej wymaga, lecz i gospodarka, i gospodarstwa domowe. W tych ostatnich używany sprzęt chłonie coraz więcej energii elektrycznej. I to mimo zwyczaju stosowania urządzeń energooszczędnych. Co zaś szczególne i co wynika z wielu opinii więcej wiadomo o niekorzystnych dla człowieka skutkach tej manipulacji zegarami aniżeli o konkretnych i wyliczalnych korzyściach np. dla gospodarki i kieszeni podatników.

Jakie są skutki manipulacji zegarami i nami? Mało odczuwalna jest zmiana czasu letniego na zimowy. Natomiast mniej korzystna dla zdrowia jest zmiana czasu zimowego na letni. Mówi się i pisze nawet o zagrożeniu zawałem. To opinia potoczna, podawana w wielu źródłach. Nie da się zaprzeczyć, że dostosowanie organizmu do zmiany niekiedy może być trudne i wymagać kilku dni, jednak o dramatycznych skutkach nie ma danych dostępnych powszechnie i potwierdzonych przez wiarygodne źródła.

Warto też pomyśleć z uśmiechem, że to tylko godzina, tymczasem podróżujący z półkuli na półkulę mają o wiele większe problemy z aklimatyzacją w nowych realiach czasowych…

Może lepiej odłożyć plany podróżne. Pamiętne bywają chwile utrudnień podróży nocą w dniu przestawiania czasu. Wówczas system nerwowy ma prawo odmówić  posłuszeństwa, gdy nie da się opanować rozchwiania poczucia rzeczywistości z powodu licznych przestawień czasu wyjazdu, przyjazdu i błędów w informatorach. Stan człowieka poczciwego, żyjącego w zgodzie z zegarkiem (i zegarem słonecznym), może wymagać wtedy co najmniej opanowanego doradcy u boku. Tymczasem na dworcach, lotniskach i przystankach – miotają się li tylko z podobnie odkształconą świadomością i bardziej niż kiedykolwiek mający ograniczoną odpowiedzialność za intuicyjne diagnozy: co i kiedy.  

Nie lada łamigłówka dla pracodawców, zresztą dwojących się i trojących, by zapobiec konfliktom z pracownikami na tle zapłaty za pracę zmianową w nocy przestawiania zegarów. Bo oto okazuje się, że przejście z czasu  zimowego na letni  skróci pracę o godzinę   zamiast 8 godzin,  zatrudnieni będą pracować 7 godzin  (przed zmianą czasu praca trwałaby do godziny 3.00, a tymczasem po przesunięciu zegarów o godzinie 2.00 jest godzina 3.00)...

Stefania Pruszyńska